Moje śliczności . Chętnie bym upchnęła dwa, ale nie bardzo jest gdzie
bez koralowy Sutherland Gold w gotowości . Pamiętam ile się go oszukałam i nigdzie w realu nie znalazłam. Kupiłam na necie
moja trzmielina słabo przebarwiona, a u sąsiadów widziałam przebarwioną przepięknie - prawie czerwona. Może uda mi się cyknąć fotkę. Wydaje mi się, że ta ich ma drobniejsze listeczki, choć też jest żółto-zielona.
Gdzie nie gdzie wychodzą tulipki
żurawka Rio nie o zdarcia, wygląda pięknie nawet teraz
Paprica i Sugar Plum (chyba) też nieźle
za to reszta leży i kwiczy . Na wiosnę się pozbierają, ale teraz porażka.
No i Marmalade, które mam w innym miejscu też są prze jedyne, nie do zdarcia .
U mnie popaćkało śniegiem i się zrobiło paskudnie - chlapa i tyle. Ale nie ma tego złego , na śniegu dokładnie widać jaki kształt będzie miała rabata, na której będzie oczko wodne .
Zostanie wąskie przejście do podjazdu, którego jeszcze nie ma. My wprawdzie mało będziemy z niego korzystać, ale jednak będzie potrzebny, np. jak emuś przywiezie drewno do kominka, to będzie gdzie wjechać i zrzucić. Przed podjazdem będzie rabata, która osłoni nas przed wzrokiem przechodniów (tłumnie tamtędy przechodzących). Optycznie ogród się zmniejszy, ale będzie zdecydowanie więcej intymności. I tym sposobem ogród bardziej podzieli się na wnętrza.
Nie zniknie. Nie jest przy szlaku.
Mnie to miejsce pokazała najwspanialsza sąsiadka, jaką miałam. Pewnego wieczora wpadła do mnie i powiedziała "pani Ewuniu jedziemy". Wsiadłyśmy na rowery i pod górkę.
Z nią zbierałyśmy maliny leśne "pani Ewuniu, musimy przed świtem, bo wtedy żmije śpią".
Oglądałyśmy dawne fotografie a ja słuchałam jej amerykańskich opowieści. Pani Stenia, wspaniała sąsiadka .... .
Witam wszystkich,
W zeszlym roku rozpoczelam przygode z ogrodem. Nie znam sie jeszcze zbyt dobrze na dobieraniu odpowiednich roslin posujacych do siebie. Jest tez to wszystko utrudnione bo ogrod znajduje sie w Danii gdzie jest mokro i wilgotno. Sa tez duze wiatry, ktore powalaja mi niektore gatunki roslin. Asortyment roslin jest tez ograniczony bo nie wszystkie roslinki moge dostac jak np. berberysy, ktore moge dostac w kazdym sklepie ogrodniczym w Polsce. Tutaj jest to niestety
niemozliwe, wiec sporo roslin chce jednorazowo przywiez z Polski. W zwiazku z czym chcialabym juz wczesniej wiedziec jak przygotowac projekt niektorych rabat. Pozdrawiam Alicja
ale zapodam zaraz fotki bambusa - nie mam wcześniejszych jako żywy był wiec ktoś ciekawy może sobie pogrzebać w historii, niestety wygląda źle, wkleję dla potomności ogrodowej
Napisałam do sprzedawcy, jest nadzieja że odbije, pędy są żywe ale liście zmarzły - u mnie ma zacisznie od jednej strony ale od drugiej wygina go w lewo i wprawo, - to znaczy wiatry , po pierwszych mrozach wyglądał ok jak puściły a potem druga fala, próbowałam go okryć ale w końcu tego nie zrobiłam. No i wygląda jak wygląda.
Chyba, żeby zrobić rabatkę-jak to czerwone wytyczenie?Wtedy za "plecami roślinek" byłyby tuje. Jest to miejsce może nie naświetlone cały czas,ale jest tam słońce do południa i w godzinach późnych popołudniowych-pod wieczór.
A faktycznie pod ścianą garażu sypnąć żwirkiem i wsadzić w to kolumnowe-bo jednak upierałabym się, żeby coś tam wrzucić zielonego.Pomiędzy tym byłaby ścieżka szer. 1m.