A u mnie w bieszczadzkim zakątku
marzyć o wczesnej wiośnie nie wypada.
W prognozach stanowimy wyjątek
a śnieżek czasem i w maju pada.
Barchany i ciepłe buciska
wszystkim doktory zalecają.
W 2 dzień świąt przyjdzie wiosna
i tego górale się trzymają.
Spoglądam sobie na ogród
słuchając jak wróbelki ćwierkają.
Pewnie wyczuwają na odległość
ze w bród żarcia mają.