W Gąszczu u Tess
17:50, 03 sty 2016
Zaglądam to tu, to tam do Waszych ogrodów, usiłując jakoś odgarnąć forum. I prawie wszędzie czytam, że albo nie okrywaliście przed mrozem, albo tylko niektóre rośliny.
Może mam jakąś fobię, może niepotrzebnie dmucham na zimne, ale mam poważne obawy o konsekwencje tego potężnego mrozu.
I nawet nie ze względu na jego skalę (choć jest naprawdę duży), ale dlatego, że moim zdaniem rośliny wcale jeszcze nie weszły w stan zimowego spoczynku.
Oprócz chwilowego ochłodzenia w listopadzie nie było na tyle chłodno, by rośliny okopczykować.
27 grudnia w niedzielę poświąteczną, było 14 stopni na plusie. ( Na marginesie - właśnie wówczas odkurzyłam bukszpany. Toszko, dzięki za tę radę - wyciągnęłam niesamowite ilości uschniętych ale lekko gnijących resztek).
W niedzielę też podlałam wszystkie zimozielone. Solidnie, z poprawką w poniedziałek.
A we wtorek na wariackich papierach okrywałam rośliny. Bo w ciągu kilku dni z +14 miało się zrobić -10. Najpierw agrowłókniną. Ale w czwartek doszłam do wniosku, że to za mało. Dołożyłam koce.
Pewnie będziecie się ze mnie śmiać, ale pokażę, jak wygląda obecnie mój ogród.
Może mam jakąś fobię, może niepotrzebnie dmucham na zimne, ale mam poważne obawy o konsekwencje tego potężnego mrozu.
I nawet nie ze względu na jego skalę (choć jest naprawdę duży), ale dlatego, że moim zdaniem rośliny wcale jeszcze nie weszły w stan zimowego spoczynku.
Oprócz chwilowego ochłodzenia w listopadzie nie było na tyle chłodno, by rośliny okopczykować.
27 grudnia w niedzielę poświąteczną, było 14 stopni na plusie. ( Na marginesie - właśnie wówczas odkurzyłam bukszpany. Toszko, dzięki za tę radę - wyciągnęłam niesamowite ilości uschniętych ale lekko gnijących resztek).
W niedzielę też podlałam wszystkie zimozielone. Solidnie, z poprawką w poniedziałek.
A we wtorek na wariackich papierach okrywałam rośliny. Bo w ciągu kilku dni z +14 miało się zrobić -10. Najpierw agrowłókniną. Ale w czwartek doszłam do wniosku, że to za mało. Dołożyłam koce.
Pewnie będziecie się ze mnie śmiać, ale pokażę, jak wygląda obecnie mój ogród.