No nareszcie........widocznie rozmowa ostrzegawcza podziałała...
A tak poważnie to marze o ambrowcu u siebie i choć mam niewiele miejsca to chyba kupie, tylko w wielu ogrodach widze że wcale nie jest taki skory do przebarwiania sie...a przecież m.in. dla tego cudnego koloru chciałabym go mieć
Ale możesz jeszcze zebrać, nic nie stoi na przeszkodzie.
Ania dla Ciebie moje "odkrycie":
Henry Chevallier Guild z Aspall w Suffolku, w 8 pokoleniu producent jabłek i cydru (piłam) twierdzi, że posadzenie orzecha włoskiego w sadzie (i uprawa czosnku na grządkach bardzo blisko) chroni drzewa przed parchem jabłoni.
A ja swojego orzecha wycięłam z sadu - miał 10 lat i nigdy nie dawał owoców. Byłam zbyt niecierpliwa .