Ogród Małej Mi - sezon 2015
16:01, 05 lis 2015
Odpisałam u siebie, ale gdybyś nie miała czasu zajrzeć, to zostawię kopię wpisu u Ciebie:
Aniu...
Tak po prostu mnie wzruszałaś... Nie wiem, czy zasłużyłam na takie uznanie, ale bardzo, bardzo Tobie dziękuję.
Forum to kopalnia wiedzy. To tutaj nauczyłam się wszystkiego. Cieszę się, że mimo standardowych połączeń roślin udaje mi się tworzyć coś, co ma jakiś "swój" charakter. Nie byłoby jednak tego, gdyby nie Ogrodowisko. Jestem wdzięczna Danusi, ale i Wszystkim, których namiętnie czytam. Notuję Wasze spostrzeżenia na temat roślin i dzięki temu łatwiej mi wybrać dla siebie odpowiednie. "Paplanina", o której piszesz to najłatwiej przyswajalna wiedza. W przyjemny sposób uczę się tego, czego nie ma w żadnych książkach. Informacje wynikające z autopsji są przecież najcenniejsze.
Dla Ciebie - wtorkowa poranna mroźna bajka... Tym razem nie moją, ale Matki Natury ręką malowana. Na termometrze -4st. I mgła...
/krzycz jeśli usunąć
/
Aniu...
Tak po prostu mnie wzruszałaś... Nie wiem, czy zasłużyłam na takie uznanie, ale bardzo, bardzo Tobie dziękuję.
Forum to kopalnia wiedzy. To tutaj nauczyłam się wszystkiego. Cieszę się, że mimo standardowych połączeń roślin udaje mi się tworzyć coś, co ma jakiś "swój" charakter. Nie byłoby jednak tego, gdyby nie Ogrodowisko. Jestem wdzięczna Danusi, ale i Wszystkim, których namiętnie czytam. Notuję Wasze spostrzeżenia na temat roślin i dzięki temu łatwiej mi wybrać dla siebie odpowiednie. "Paplanina", o której piszesz to najłatwiej przyswajalna wiedza. W przyjemny sposób uczę się tego, czego nie ma w żadnych książkach. Informacje wynikające z autopsji są przecież najcenniejsze.
Dla Ciebie - wtorkowa poranna mroźna bajka... Tym razem nie moją, ale Matki Natury ręką malowana. Na termometrze -4st. I mgła...
/krzycz jeśli usunąć