Te lilie na ostatniej focie bardzo ładne i ciekawe. Może wiesz jak się nazywają.
U mnie też jakieś pełne wstawiłam fotkę.
Monika mam jedną Anabelle i pokłada się nie ma sztywnych gałązek inna sprawa że kwiaty jak talerze ciężkie.
U ciebie te Anabelle takie sterczące wyniosłe.
Już napisałam nawet u siebie, że masz piękny ogród każdego dnia.
Moniko dziękuję.
U ciebie też cudownie każdy sobie kroi ogród na swoją miarę i jaki mu się podoba.
Taki sobie założyłam chociaż coś bym przerobiła teraz, ale już mi się nie chce.
Zaraz idę zobaczyć lilie u mnie teraz późniejsze kwitną niby takie same, ale kwitną olbrzymy
Witam wszystkich, przychodzę,bo jesteście moją ostatnią deską ratunku. Przesadziłam kwiaty ale nadal tam ”bałagan".Nie wiem co posadzić aby to było miłe dla oka a zaraz nie musieć wszystkiego wykopać,jestem otwarta na każdą krytykę i pomysł, wierzę że osoby tutaj jednym zerknieciem wiedzą co zmienić.
To też ciężka praca, ale bardzo miła, masz szczęście że je masz
Upały do nas w tym roku nie zawitały, najwyżej jakieś pojedyncze dni. Teraz pogoda bardziej jesienna, ciągle pada, ale ogród pije bo był bardzo wysuszony, więc nie narzekam.
Ogrodówki masz piękne, moje te wyższe już przekwitają, zmieniają kolorki, a deszcze je kładą i tarmoszą. Ale tak to już jest w przyrodzie Cieszmy się z tego co mamy
Lilie pięknie kwitną, ogród masz fajny, w sam raz, uporządkowany i jak mi się wydaje nie za duży. U mnie trochę za dużo już roboty jak dla mnie samej, wspomagam się już na wiosnę ogrodnikami.
Piszesz że usuwasz jakieś kłopotliwe rośliny, czyli jakie?
Dziękuję za miłe słowa. Zawsze mam wyrzuty sumienia, gdy wstawiam pejzaże górskie, a nie ogrodnicze. Pocieszam się, że to też świat przyrody i nikt mnie za to przestępstwo tu nie zablokuje
Inwersja w górach nie jest aż tak rzadko spotykana. Przynajmniej ja mam takie doświadczenie. Jednak za każdym razem przeżywam ją z zachwytem
Parę lat temu, zimą, mieszkałam przez tydzień w schronisku Szrenica. I przez cały tydzień na wys. ok. 1200-1300 m. n.p.m. była inwersja. Wtedy również doświadczyłam innych cudownych zjawisk pogodowych, jak: pył diamentowy, słup słoneczny, halo... że nie wspomnę o przepięknych wschodach i zachodach słońca podczas inwersji. Fotki mam, jakby co, mogę wstawić, ale się bojam, że przegnę