Wierzb na pewno nie usunę wszystkich, też mi się podobają.
Są niestety niebezpieczne, bo blisko domu i kruche. Chce żeby coś mi urosło zamiast nich zanim trzeba będzie je wyciąć albo się zwalą ze starości.
Tak u mnie jest po każdej burzy... a z roku na rok są coraz bardziej niebezpieczne.
Nooo, każda poważna praca wymaga skupienia! Co widać na buzi Muminka
Jesteś znakomita Aniu. Niejedna babcia zeszłaby gwałtownie z tego świata na ten widok! Buziaki dla Rodziny całej!