Kalina fajna, warto kupic, ja mam juz druga bo pierwsza którejs zimy mi przemarzła doszczetnie, ale to była taka zima ostra, bez sniegu, wtedy w wielu ogrodach były straty.....więc kupiłam kolejną, ta ma juz ze 4 lata, pieknie pachnie, ładnie przebarwia sie jesienią na czerwono-rudy kolor.
Co do tego zielska to od razu wczoraj poczytałam o nim i zwykły Randup tu niewiele pomoże, co najwyżej na jeden sezon, dlatego że w przeciwieństwie do deliktnej części naziemnej podgorycznik ma bardzo silnie rozbudowana i trwałą część podziemną i wiele kłączy. Trzeba podziałac na niego srodkiem chwastobójczym zawierającym gifost albo aminofosforanin, nazwy handlowe to : Perzocyd 280 SL. Groalon 480 EC( ten srodek najlepiej dziala na rośliny w pozniejszym etapie wegetacyjnym) oraz Basta 150 SL. Rozejrze sie za nimi w sklepie ogrodniczym.
Dzień Dobry Dopiero dzisiaj obejrzałam wczorajsze widoczki. Moja kalina nie pachnie Ma co prawda inne kwiaty, ale... bezwonne... Na szczęście miejsca mam tyle, ze pachnącą kalinę gdzieś zmieszczę Pozdrawiam i... dobrego dnia, Małgoś.
Coś za mało tej wiosny u Ciebie, kwitnie co ?
Przyszłam dowiedzieć się jak Ci rośnie kalina Wanatabe, kupiłam małą sadzonkę bo jak zobaczyłam w szkółce dorosły krzew to puściły mi moje nowe zasady że nie wolno nic kupować jeśli nie zostało zaplanowane i jest na to miejsce. Więc miejsca szukam i informacji.
Azalia japonska - jedna z moich 4 sztuk już prawie rozkwitła, pozostałe jeszcze w pąkach. Ta azalia tak naprawdę jest w karminowo-czerwonym kolorze ale na fotce wyszła jakas taka buro-czerwona....
I kalina szczepiona na pniu w pełnej krasie.............alez ona bosko pachnie............
Kurcze dziewczynki to nie takie proste albo mi się tak wydaje i może mnie przekonacie
Zielony pas na szkicu poniżej to "szczyt" skarpy obsadzony od strony chwastowiska krzewami :
forsycje, śnieguliczka, kalina koralowa, derenie, krzewuszki, berberysy, Tawuła Macrophulla, Tawuły japońskie, trzmielina oskrzydlona
na czerwono zaznaczyłam spad (45-60stopni) który ma około 2-3 m szerokości i 50m długości, odległość od tui (na dole szkicu) do podnóża skarpy to od 5do 8m
obsadzenie samej skarpy chyba nie poprawi za wiele wyglądu tego zakątka...
Kalina przepiękna, jak hortensja Anabelle. Glicynia też, moja jeszcze w pąkach a po dzisiejszej nocy przemarznięte listki. Co będzie po kolejnej, już nie myślę, okrywać też nie będę. Albo przeżyje albo pociesze się innymi.
Kasiu kalina zostanie ,nie zaryzykuje jej przesadzenia jest za duża ,reszta roslin zostanie , trzeba im tylko miejsce zmienić.
Kalina jeszcze troszkę i będzie kwitła
Justyna dzięki za odwiedziny .
Klapa zostanie ,jakoś nie miałam okazji dokupić buksików żeby dosadzić do końca
Zastanawiam się czy nie jest za późno na kupno kopanych bukszpanów ?
Bartek dzięki
Aniu pewnie to przypadek że ta jedna róża i to akurat ta koło czosnków jest mniejsza ,ale jest
Zawitka klapa musi zostać, bo Emus by mi łeb ukręcił jak bym ja usunęła
Na początku jakoś mnie jej wielkość raziła ,ale już się przyzwyczaiłam i zapomniałam
Danusiu jak pięknie Ci wszystko kwitnie! Czosnek tegoroczny??? U mnie w zamkniętych pąkach jeszcze!
I dobrze widzę? Kalina też kwitnie już??? Niesamowite, ja opóźniona jestem bardzo...
Pamiętam Twoje lilie po gradzie w zeszłym roku, tak mi było ich szkoda...Nie martw się o przymrozki, teraz prognozę oglądałam, mamy mieć +2
Aniu ja mam podobnie z moja kaliną też posadzona w 2010 hahaha dzisiaj zastanawiam się gdzie ja przesadzić bo juz jej miejsca brakuje i zagłusza mi bylinki sadzone niby w dobrej odległości . ....i tak w kółeczko przesadzanie ,dosadzanie i znów przesadzanie jak ja to lubię
Ewa zapach to kwestia gustu..... dla mnie on ma specyficzny zapach... i jakby to były perfumy, to kupiłabym je w ostatniej kolejności.. jakoś sie nie lubuję w tym typie zapachu
Szukając kielichowca...znalazłam moja kalinę Eskim ( z etykietą z nazwą).. posadziłam ją w 2010 roku
takie mikro kupiłam.. mniejsze od kostrzewy
a w tym 1,5 metra wzwyż i wszerz.. kalina Watanabe..... jeszcze więcej urosła... bo to ten sam rok sadzenia.. 4 lata.. i problem że za duże Liczyłam sie z tym, ale liczyłam, że tak będzie po 10 latach, a nie po 4 ...
Marzenko, w poniedziałek, ale goście wcześniej, no bo wolne szkoda, że nie możemy z nimi cieszyć się ogrodem, tak pięknie jest i wiosennie, ale zimnica straszna, raptem 4+
juz najgorsze ma za sobą, jednak sport wyczynowy niszczy zdrowie.....zresztą twarda z niej sztuka
Będę meldować u ciebie, co się dzieje z pogodą, wypoczywaj za nas obie
Marzenko, nasze Sapporo, to udane tulipany, w tym roku tak samo fajnie idą i kwitną
i tamaryszek z kalina też......i pąki paulowni, drzewka szczęścia
a Marikeny ostatnim razem jednak podmarzły
siałam, gdzie się dało maciejkę, lubię jej zapach latem, wszędzie wschodzi