Mi chyba właśnie najbardziej winolbuszcza żal. Mogłobyć tak pięknie...
Trzeba czekać do następnej jesieni.
Słonecznik posadź koniecznie. Wyglada ładnie . Siałam słonecznik ozdobny, żeby nie rósł bardzo wysoki. Ptakom nie przeszkadza, że on ozdobny i zajadają się ziarenkami. Gdy kwitnie, przylatują do niego pszczoły (musi być tylko pojedynczy, bo do pełnych to tak bardzo nie przylatują).
Jana prosiła kiedyś o zdjęcia z konsumpcji arbuza i melona. Niestety melona za długo przetrzymałam na grządce, nie wiedząc, czy on dojrzały. No i był już zdecydowanie o wiele za dojrzały, żeby móc go zjeść...
A arbuz nie był duży, nie był też czerwony...
Był za to lekko żółty. Był soczysty i słodki I zniknął w ciągu kilku sekund.
Wreszcie złapałam jesienny rytm w ogrodzie
Czyli...
Gdy dzieci zasnęły, o 22.00 ubrałam rękawice, kaloszki, wyciągnęłam łopatę i poszłam sobie pokopać Godzinka kopania i od razu lepiej Dzisiaj będzie powtórka z tej wieczornej rozrywki
Na ognistej zagościł ognik. Bardzo mi się podobają te kuleczki. Jeżówka zimie się nie dała i po zmianach na ognistej na tle ciemnych żurawek ładnie kontrastuje.
Irenko dziękuję za porady. Patrzyłem też w necie na te bodziszki. Pewnie by dały radę ale tak mi szkoda hortensji.
Haniu jestem i faktycznie trochę mnie pokręciło po tych robotach. Deszczyk pada i 6 stopni na cyferblacie.
Jeszcze kilka dni temu było pięknie i ciepło.
Orzech w tym roku wyjątkowo obrodził. Kto to zje? Sąsiedzi pomogą.
Reniu, czytam o okrywaniu, to jeszcze poradź, w jaki sposób okryć magnolię? Tylko okopczykować korzonki, czy coś jeszcze jej poprzykrywać? Bo ja mam w formie drzewek i teraz nie wiem. I na dodatek pierwszy rok właśnie
Wpadłam się też dopytać o bukszpany młodziutkie. Moje stoją w skrzyneczkach, bo wtedy lepiej jestem w stanie kontrolować wilgotność gleby. Czyli te skrzyneczki z sadzonkami, co mają zbyt małe korzonki zadołuję chyba? Na wierzch może okryję igliwiem
Ja liliowce podsadziłam pod złotokap. Też czekam na efekt za rok.
Te drobnokwiatowe w Pęchcinie były podsadzone pod drzewem kolumnowym i super to wyglądało:
Lato minęło i mamy jesień. Tegoroczne lato nie sprzyjało ogrodom. Upał dochodzący do 37 stopni uszkodził wiele roślin .Mogę powiedzieć że lato spędziłem na wielogodzinnym codziennym podlewaniu. W ten sposób ogród nie poniósł większych strat. Jesień to przede wszystkim pięknie wybarwiające się klony, kaliny i trawy. Z jesiennym pozdrowieniem dla forum Ogrodowiska.