Dobrze,że zdążyłam wczoraj z jesiennymi zdjęciami, dzisiaj nie było by już szans, w nocy spadł pierwszy śnieg - najbardziej cieszą się dzieci
Kuruję się, kuruję bo do pracy jutro trzeba iść. Cytrynóweczkę chyba muszę u kogoś uprosić Na dworze zimno, ale w ciągu dnia jeszcze przymrozkowych szkód nie widać poza tym, że zaczynają się sypać liście
jeszcze troszkę ich mam do Kostrzyna jedynie zadzwoniłam i Pan powiedział, że już kopią może podjedziesz ze mną w środę? Większość róż mam od niego