Gosiu nie wiem czy najładniejszy, bo dużo masz wspaniałych roślin u siebie, ale niewątpliwie to perełka.
A wiesz, że moje "milczą jak zaklęte", wszystkie miskanty kwitną a Graziella nic. Choć kępy bardzo urosły. Może w przyszłym roku się doczekam.
Dzisiaj już niestety muszę kończyć, ale bardzo jestem ciekawa, co dzieje się w Waszych ogrodach Postaram się Was odwiedzić w czasie kilku najbliższych dni. A tymczasem ... oczywiście kwiatki
Po kilku dniach udało się zakończyć ten etap i przyszedł czas na pomoc męża i szwagra. Pięknie poprosiłam i wkopali mi krawężniki co by trawa i chwasty z łąki nie zagłuszyły żywopłotu.
Dzięki!
Artemis ładna bez dwóch zdań, co do Clair - mam pewne wątpliwości.
Jej pierwszy kwiat w tym sezonie był w ogóle jakiś brzoskwiniowy:
I do tego baaardzo nietrwały. Ponieważ ona rośnie obecnie na białej rabacie, a bialego koloru nabrała tak naprawdę dopiero w październiku, czeka ją niestety eksmisja.
Smagliczkę traktuję jako roślinę obwódkową i jedna torebka wystarcza mi na ok. 2-3 metry bieżące. Ale za to jaki efekt. Sieję raczej gęsto, bo lubię, jak się rozrasta i czasem mieszam biały z fioletem.
Moja działka grodzona była siatką dawno temu, jeszcze przez moich rodziców. Na moje nieszczęście pod siatką nie ma żadnej podmurówki. A ja chciałam posadzić żywopłot. Na zmianę ogrodzenia w tej chwili nas nie stać. Więc musiałam coś wykombinować. Zaczęłam od wyznaczenia rabaty pod żywopłot i zerwania darni. Robota szła mozolnie po kilka metrów, między gotowaniem zupek, a przewijaniem i karmieniem
...spędziłam dziś dzień w ogrodzie...było cudownie...ciepło, słonecznie...
ledwo żyję ze zmęczenia ale ... CZUJĘ ŻE ŻYJĘ !!!
ogród nabrał cudownych, pudrowo-różowych barw ...jak ja lubię ten czas...
Fajnie to wygląda, na wiosnę dasz trawki i będzie super. Co do kory, to masz tam jakieś obrzeże? Może coś daj, a kiedyś wymienisz sobie na kostkę. Nie mówię o drogich ekobordach, może coś tańszego, żeby kora nie zlatywała.