Ula, pogoda nie współpracuje z ogrodnikami,ale coś tam działamy.
Przesadziliśmy wiąza camperdownii. Mam zamiar utworzyć taki ala namiot. Wejście od strony placyku, reszta gałęzi do samej ziemi. Już takie miał, ale musieliśmy je podciąć.
Trwają przygotowania do robienia murków. Ja mam działkę dwupoziomową i murki są konieczne.
Małż zrobił mi niespodziankę w sobotę i gdy wróciłam z objazdu ogrodowego okazało się że zalał 3 krany betonowe. Jeszcze musi je dopracować bo trzeba siatkę wtopić i naciągnąć strukturę ale już wiem że będą ślicznie wyglądały na rabatach. Tak jak planowałam. I co najważniejsze nie będę musiała już włazić w chaszcze po wodę tylko będą na brzegu rabat stały
Prace nad elewacją dobiegają końca. Nie wiem czy małż zdecyduje się jeszcze strukturę położyć bo pogoda zmienna a podczas tej czynności nie może padać i później też nie. Mimo wszystko zaczęłam sprzątanie ogrodu i wydłubywanie pianki i styropianu z roślin
Wycięłam krawędzie ścieżki bo zarosła
Cięcie trawnika jeszcze się przyda Muszę znaleźć ofiarę do tego
Renia, moja spóźnialska jednak pokazała pierwsze kwiaty - znalazłam je podczas obchodu
Jowey Chantal (a żeby było bardziej jarmarcznie) do duetu dodam jej zdjęcie Jowey Winnie - za ból oczu przy oglądaniu nie odpowiadam
Cafe ze szczyptą Penhill Dark Monarch, a do tego prawdopodobnie Maya
Na sam koniec znów odrobina ostrości - Spoiled Rotten