Ja też nie wiedziałam o drukarkach do etykiet bez tuszu tylko termo. Mąż mi taki prezent sprawił i jestem zadowolona. Chwila moment napisanie na komórce, podłączenie Bluetooth i jest wydruk paru sztuk. Wygodne bardzo.
Nasza wyciskarka ma już 6 lat, a u mojej mamy ten sam model 8-9 lat. Kiedyś był mniejszy wybór firm oferujących takie wyciskarki, niemniej jesteśmy bardzo zadowoleni. W tamtych czasach daliśmy za nią ok. 1700 zł jeśli dobrze pamietam. Teraz raczej konkurencji wiele i te o podobnych parametrach konkurują marką i ceną między sobą. Wiem, że trzeba patrzeć na moc ściskania, bo np. nie wszystkie wycisną sok z twardego warzywa/owocu czy gałązek np. pokrzywy. W moim modelu mam 3 sitka. Gęste, małe dziurki na klasyczny sok, większe dziurki - przecierowe oraz bez dziurek - sałatkowe.
W wyciskarkę wrzucam z grubsza pokrojone ziemniaki na placki ziemniaczane i dostaję taką pulpę a tyci soku można dolać też (tą nakładką bez dziurek). Przecierowym już robiłam czarne porzeczki, maliny, pomidory. Niedługo zbiór aronii to też będę do nich używać. Tym zwykłym miętę, pokrzywę, natkę pietruszki, korzeń imbiru, twarde buraki i inne klasyczne owoce i warzywa.
Ja za to w przyszłym roku kupić muszę sokownik taki na kuchenkę gazową. Tylko jeszcze muszę wybrać materiał z jakiego jest zrobiony, bo widziałam takie z aluminium lekkie, ale takich bym nie chciała, bo aluminium unikamy w kuchni i kosmetykach.
Edit: Jeśli chodzi jeszcze o wybór to patrzyłaby na wygodę rozkładania/składania i trudność mycia elementów (czas).
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam
Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w
wizytówce.