zagląda w każdy zakątek...
bardzo dokładna dokumentacja...
Ania to lubi...
wiatr we włosach...
...tu była przed rokiem...
...i chwila tylko dla nas...szkoda,ze taka krótka.Pozdrawiam Aniu serdecznie Ciebie i Twojego m.
To już nie jest ten sam ogród który Widzieliście w Mai
Jest nadal przyjazny dla pszczół ale dzięki Ogrodowisku pięknieje co roku
Jedno jest niezmienne, moczenie nózi
Ja mam to samo, kiedyś bez problemu astry z roku na rok siałam u mamy i u siebie a teraz nie wschodzą.
I to samo mam z kosmosami.. ale tutaj może akurat coś źle robię
Piękne ujęcie na łezkę...Kasiula nigdy nie focisz tak...a rozplenica to szok! normalnie, przecież stożki to chyba już pod brodę Ci sięgają?, a ona je przecież dogania. Idę patrzeć dalej jakie Irenka foty strzeliła w Waszym ogrodzie...