Projekt, który wisi na ścianie i jest projektem naszych marzeń nie oznacza, że masz już ogród. Aby go zrobić potrzeba niestety pracy i środków. Jeszcze nawet o nich nie rozmawialiśmy, ale sądzę, że można na to jakoś uzbierać. Jeśli jesteś załamany że nie masz ogrodu już, natychmiast, to nie bądź dzieckiem. Każdy z nas wie, ile wymaga ogród.
Ja swój ogród robiłam chyba z 5 lat i wydałam masę na strzyżone rośliny, które są niestety drogie. Strzyżona kula na pniu z cisa kosztuje od 450 do 800 zł, a kilka sztuk to już robią się tysiące.
Ja się napracowałam nad projektem, zrobiłam to z całym sercem licząc na wspaniałe święta Kondzia i radość, a tutaj zgryzota. I jeszcze taki post, odwołaj go natychmiast bo pojadę i będę lać wiesz po czym
Zaraz wkleję projekt żebyśmy się cieszyli wszyscy.
Kochani - wzbogacić kolorem, oto moja odpowiedź, kolor nadaje charakter i kolor co roku można zmienić Tylko zieleń jest niezmienna, a pozostałe dodatki to fantazja nasza. Ja też przez ułamek sekundy w maju myślałam o zaskoczeniu Was przez pomarańcz w moim ogrodzie.
Nie bójcie się koloru, byliny można wykopać przesadzić i na drugi rok posadzić granatowe, czerwone albo żółte
Ja przecież nieustannie zmieniam wypełnienie najniższego piętra. Planujcie więc
Moim zdaniem to na pewno nie 'Karl Foerster', czy w ogóle jakiś trzcinnik - nie wiem.
One się rozłażą poprzez podziemne kłącza, ale chyba nie aż tak jak na zdjęciu.
Karl Foerster wyglądałby jak na moim zdjęciu powyżej. Wyraźnie zaznaczone kępy jesienią beżowe.
Marzenko niekoniecznie tekst likowany przez Ciebie jest w 100 % wiarygodny i sprawdzony naukowo oraz słuszny. Może należałoby odszukać wyniki badań naukowych, inne opracowania. One byłyby najbardziej wiarygodne.
Ja bym po prostu podchodziła do każdego tematu stosowania czegokolwiek, na zasadzie ostrożności ogrodnika.