Dziękuję Basiu, przeglądnęłam tę różę, jest rzeczywiście ładna. Rozmawiałam z pania z R. i poleciła mi własnie tę różę jako idealna do donic, odporną na choroby. U mnie jest wietrznie i czasami zdarza się, ze ziemia jest przesuszona. Nawet kolor odpuściałam, byle róże rosły.
Bardzo mi się spodobał jej kolor, taki nieoczywisty... i znalazłam nazwę, Margo Koster... podobno pomarańczowych róż okrywowych można zliczyć na palcach, tak mało odmian jest.
Bardziej skłaniam się ku drobnych Margo Koster, róże mam posadzone między bukami rohan obelisk.
Całe szczęście, że masz taką różaną wiedzę. Normalnie imponujesz mi, jak iluzjonista karty tak Ty nazwy róż
Oświeć mnie proszę i podpowiedz co mam zrobić z moimi różami. Mianowicie ubiegłoroczne liści nie opadły, hmm…
Ja bym dodała coś mocnego w kolorze, pomarańczowe tonacje.
Pat Austin,Louise Clements,Leander,Lady of shalott lub Easy Does It w kontrastowym kolorze i bardzo kontrastowym kształcie kwiatów. Do tego fioletowe szałwie
Dorobiłam się w końcu Pilgrima , już raz miałam.. ale potem okazało się, że to nie on a po zimie i tak wypadł i wypuścił dziczki, tym razem chyba dobrze trafiłam
No coś rozwkitło.. niepozorna, skromna zielona róża, czyli Virdiflora