Szafirkowa rzeczka piękna. Hiacynty tez ładnie się prezentują.
Wilczomlecze śliczne.
Mam jeden. Jeszcze tak efektownie nie wygląda. Ale poczekam.
Oj klonik piękny.Mam go w planach.taki jeden czewoniasty jakiś.Umm
A twój co to za odmiana ??
Molinie Variegata kupiłam na półcieniste miejsce. Ona niestety podobnie jak rozplenice, dosyć późno startuje, ale z szafirkami w duecie byłoby to pożądane.
Na najbardziej nasłonecznionych miejscach eksperymentuję z seslerią. Kiedyś miałam w takich miejscach kostrzewy, ale zbyt szybko się starzały. Stipa jest niezawodna na słonecznych stanowiskach, ale ona dosyć wysoko rośnie.
Na zdjęciu po prawej są seslerie;
Popatrz- to jest miejsce, w którym teraz jest szafirkowa rzeczka (początek lipca)
Szafirki to rosną u mnie w takim trójkącie - w nogach bonzaja.
Tylko bonzaja muszę poprawić. Przeplecione są z żółtą turzycą, które właśnie odbija po cięciu.
Dziękuję za odwiedziny. Byłam u Ciebie ale coś cicho tam.
Sądzę, że stymulowanie przyrostu nowych korzonków żadnej roślince nie zaszkodzi. Nawet tak królewskiej jak róże.
Szafirkom spokojnie można przycinać liście, jeśli Cię denerwują. One się mnożą niczym króliki, więc jeśli nawet cebulki poświęcą energię na kolejny wzrost liści, to odbędzie się to bez skutków ubocznych.
Mam jeszcze jedną magnolię. Też ją musiałam przesadzać. Ciekawe, kiedy zakwitnie pierwszy raz. To ten patyk w lewym rogu zdjęcia.
Wiosna codziennie ma dla mnie niespodziankę. Bardzo szczodra jest!
Tulipki miały być fioletowe.
Ciekawe dlaczego cebulki hiacyntów, które tak dorodnie kwitną w doniczkach, wsadzone do gruntu drastycznie zmniejszają kwiatostan?
Haniu, jeszcze chciałam o superfosfat dopytać - podsypałam już buksy i tak sobie myślę, że polubiłyby go też róże sadzone z gołym korzeniem tej jesieni. Co o tym myślisz?
co prawda czytam, że fosforem nie da się przenawozić z racji pobierani go przez roślinę tylko tyle ile potrzebuje... czy się mylę?
Zachwyca mnie Twoja wiosna, kwitnący żagwin, szafirki w tej masie... U mnie też już się zrobiła szafirkowa rzeczka, tylko muszę ją jakoś zamaskować na póxniejsze miesiące, bo te listki już potem trochę denerwują
Mam nadzieję że Cię to troszkę uspokoiło.
Zimno dzisiaj, nadal wietrznie i tylko krokusy cieszą.
Jak przekwitną będzie szafirkowa rzeczka bo wsadziłam ich tu mnóstwo.
szafirkowa rzeczka piękna. Też pokusiłam się o zrobienie rzeczki ale moje jeszcze nie rozkwitły, są w cieniu, czekają na majowe ciepełko
Fajnie że możesz podglądać żurawie
To szafirki armenskie - wydaje mi sie, ze te tradycyjne robia wieksze wrazenie.
Czerwone tulipany - tylipany kaufmanna - pierwsze zaczely i nadal kwitna.
Szafirkowa rzeczka.. cudnie.. magnolie nie są takie złe w uprawie
A tych sadzonek to naprodukowałaś... a ja ani jednej w tym roku.. będę kupować na ryneczku sadzonki pomidorów i ogórków. Nawet z pelaśki nie porobiłam sadzonek