No jej skarpa to pewnie 3 razy większa od mojej.
Ale Asia ma ją porządnie obsadzoną... a ja chciałam tam tylko bluszcz
Niestety mój plan chyba nie wypali
O kurczę, słabo, ale może ogród sobie poradzi z niewielkimi szkodami.
O opady póki co się nie martw, moje osiedlowe dają radę tylko skarpa zachwaszczona na potęgę - masakra, jakieś pnącze z fioletowymi kwiatkami się rozpanoszyło
-Trzy czereśnie: Burlat, Vandę i Kordię.
Polecam Ci Vande. Moja szczepiona jest na Colcie. Ma pyszne owoce, nie choruje.
- Dwie renklody: Korbyszewa i ulenę. Obie mają smaczne owoce.
- Wiśnię Debreceni. Jest samopylna, bardzo smaczne owoce, przymrozki jej nie szkodzą, bardzo plenna. Z jednego drzewa w tamtym roku zebrałam dwa wiadra. Polecam
- Węgierkę Dabrowicką, też godna polecenia
- Brzoskwinia Fruteria. Ona jest odporna na kedzierzawosc. Mam ją kilka lat i tylko w pierwszym roku miała trochę kefzierzawosci, potem zdrowa, a owoce są przepyszne. Gdybym miała miejsce chętnie posadziłabym jeszcze jedną. Jest samopylna.
- cztery jabłonie: oliwka, Piros, papierówkę francuską i Jabloń Goldjuwel, która jest krzyżówką Antonówki I Papierówki.
Nie sadziłam jabłoni o późnych owocach, bo nie mam ich gdzie przechowywać.
Mam też agrest, porzeczki, borówki amerykańskie.
Pozdrawiam
Powierzchnia sadu to ok 52 x 10 m.
I niestety cały sad to skarpa
Więc muszę sadzić na górze niższe, mniejsze drzewa lub krzewy, po środku średnie a na samym dole wysokie żeby słońca sobie nie zabierały.
Taras jest wysoko, bo mam dużą różnice poziomów w ogrodzie. Nie chcę podnosić całości, zrobiłam 2 schodki z tarasu. No i dlatego ta skarpa, żeby był lewitujący.
Deszcz tam wsiąka bardzo. Najdłużej mokro mam właśnie na skarpie.... dlatego ona mi spływa.
Sesleria też ma mocne korzenie i jest jedną z nielicznych traw polecanych na skarpy.
Seslerię mam i mogę sobie podzielić na sryliony sadzonek. Irgi nie mam, musiałabym sadzić ją co 50cm... to są setki sztuk na tę moją nieszczęsną skarpę.
I jakoś wydaje mi się, że sesleria szybciej urośnie.
Może się mylę.
Może spróbuję posadzić irgę na jakimś kawałku
A dlaczego nie chcesz tam Irgi?
Ta skarpa jest dość stroma i jak posadzisz tam seslerie to mimo, że ona jest mało wymagająca to wody też potrzebuje, a deszcz będzie tam wartko płynął i chyba za dużo w glebę nie wsiąknie.
Korzenie Irgi jak dobrze pamiętam mają tą cechę, ze tą skarpę Ci umocnią. Juzia teraz jest tyle odmian tej Irgi, że naprawdę można wybrać nawet takie bardzo niziutkie. A za jakiś czas jak przed skarpą urosną choinki to już nie będziesz jej widziała
Pamiętasz rów u Oli i skarpę u Navigatorki z Irgi?
Zarośnie... ale już sporo popłynęło i zmniejsza mi półkę dla serbów.
Chcę coś co mogę skosić podkaszarką póki serby są małe. A jak podrosną to żeby mi nie było szkoda, że serby coś zasłoniły
Oryginalnie miał być sam bluszcz.... ale to potrwa wieki.
Teraz mam plan na bluszcz, barwinek i seslerie - wszystkie jakie mam
Chciałam żeby to zarosło zieleniną i wyglądało dziko... nie chcę patrzeć na beton.
Betony to będę musiała położyć w innym miejscu, skarpa przy drodze raczej nie może się osuwać 30m sporej skarpy...
Pod tą skarpą przykrytą matami mam już posadzone świerki. 70 szt
Jak bym chciała skarpę wypłaszczyć to świerki aut. Na zawsze.... bo dla nich już tam miejsca by nie było, bo półka ma głębokość tylko 1,3m.
Ta skarpa nie ma ładnie wyglądać, bo świerki i tak by ją w końcu zasłoniły. Ona ma się tylko nie rozpływać
Moja skarpa juź w bloku startowym.
Lada moment zakwitną floksy szydlaste. Pierwsza kępa już ma kolor.
Na razie za kolor odpowiada przetacznik szypułkowy Georgia Blue.
Przy tarasie szafirkowo. Urocze są białe szafirki i ubiegłoroczna szachownica.
Wszyscy wiemy, że najbardziej lubimy tu zdjęcia więc i ja od nich zacznę powitanie i pokaże nad czym obecnie pracuję.
Skarpa przed altaną kiedyś byla bardzo poukładana. W rządku sesleria jesienna i jeżówka od linijki.
W tamtym roku zapragnęłam tu trochę mniej linijek, a ciut więcej chaosu kontrolowanego
Wykopalam duża część seslerii, szczególnie tą przed żywopłotem cisowym bo było jej tam za dużo i cisy od dołu marniały.
Na jej miejsce posadziłam białe orliki.
Są ażurowe więc myślę, że nie będą przeszkadzać cisom.
Do tego jeżówki pięknie się rozsiewają po całej skarpie i mam nadzieję, że dzięki temu wprowadzę tu troszkę więcej życia i zmienności.
Też tak robię, ale akurat na tej skarpie nie muszę. Na niej w sezonie trudno stopę postawić nie depcząc roślin. Nad nią wysoko na kilka metrów, za płotem jest połaś ziemi uprawnej, to może sprzyja zachowaniu wilgotności? Niestety chyba wszystko wysysa brzoza. To właśnie w tym miejscu posadziłam pierwsze obuwiki i poniosłam porażkę. Zacznę podlewać, trochę mi szkoda uzdatnionej filtrami wody, ale póki co, za wodę płacę najniższe rachunki. Jeszcze
Niby skarpa ale chyba masz tam wilgoć, ciemiężyca chyba lubi wilgoć?
U Was zawsze więcej deszczu niż na północy. Sporo roślin tam masz, nie zasłaniają ich wielkie liście ciemierników? Ja czasami wycinam jak zasłaniają inne rośliny
Na szczęście Jeszcze kilkanaście lat temu w tym miejscu leżała mata i rosły na niej hortensje bukietowe. Przez pierwszych kilka lat wyglądało to nawet nieźle, ale to jednak skarpa i na niej warunki trudne, zwłaszcza dla hortensji. Nawet jeśli miałyby tu rosnąć tylko miodunki i poziomki to zdecydowanie to wolę