LIDKA napisał(a)
Nabieramy doświadczenia ogrodniczego, wiedzy i gusta nam się wyrabiają.
Ja lubię np trawy duże ale już ich nie mam na rabatach tylko basenowa trawiasta zostaje.
Mam małe miscanty na kortowej ale też je pożegnam. To chyba taki zachwyt trawami początkujących ogrodników bo szybko dają efekt. A potem przychodzi moment że kwiatków się chce i ich nigdy dość.


Trawy mnie również zachwycają, z tym, że tylko u innych. Mam pięknego miskanta ze wspaniałym kwiatostanem, świetnie się trzyma do wiosny i jest dekoracją przez cały rok. Tego zostawię np, a gracki będę wydawać precz. Dla mnie stały się nudne i niestety "ciężkie".
W zeszłym roku się stało coś złego ze mną i mam hortensje anabelki i te z podwójnymi kwiatkami. Oby tylko takie zostały. Bo jak się jeszcze coś zmieni, to ciekawe, gdzie to posadzę