Aniu Twój ogród jest różnorodny, mój był minimalistyczny, nieskończony... Przez tyle lat miałam ten sam widok z okna i dodatkowo w zeszłym roku zachorowałam na róże... Stąd potrzeba zmian, tak myślę
Kasia i to właśnie jest fajne, że możemy dokonywać tych zmian jak nam się zachce. A po paru latach mamy już niejakie pojęcie o tym jak rośliny u nas rosną i ile pracy trzeba, by te wymyślone zmiany wprowadzić. Każdy według siebie planuje.
A co chcesz dawać na tą skarpę, skoro róże usuwasz?
Gosiu Róże musiałam przenieść bo tam im było średnio, stąd pomysł by były w donicy (tam chciałam róże i tak).
Na skarpę chcę również coś rożano- bylinowego. Póki co wkopać trzeba betonowe przęsła żeby robiły za murki oporowe. Muszę pomyśleć ile poziomów zrobić i dopiero będę dobierać rośliny. Wiadomo, że chciałabym już coś tam sadzić jednak największym wrogiem jest pośpiech
Kasia przemyśl temat czy jednak nie zrobić tam takich jakby betonowych donic, do wysokości tarasu. Będzie to ładnie wyglądało i będziesz miała kwiaty do oglądania z tarasu. W jednym z odcinków u Mai w ogrodzie tak było.
Gosiu nie chce się bawić w zalewanie murków oporowych (prac z betonem mam najzwyczajniej w świecie dość i kręcenia zbrojenia) donica ze styroduru nie da sobie rady z taką ilością ziemii (przed tarasem mam wąska donice a wysoka i wzmocniona od środka i widzę wybrzuszenia.
Z tarasu i tak widać wszystkie rośliny (aktualnie tylko penstemony bo tylko one jeszcze zostały)
Uśmiecham się jak czytam o tym stresie początkującego ogrodnika chyba każdy tak miał na początku a teraz co roku jakieś tetrisy i nawet człowiek się cieszy, że może coś pozmieniać