Róże Twiggy's jeszcze młode, więc albo więdną im najświeższe przyrosty, albo nie rozwijają kwiatów do końca i już się obsypują. Szkoda, bo są urocze i naprodukowały dużo pączków.
Po przyjeździe mój ogród wydał mi się ładny- to już jest dobry objaw, bo do tej pory czułam wieczny niedosyt. Oczywiście są miejsca wymagające pracy i przeróbek, ale jako ogół wywołuje uśmiech na mojej facjacie.
Hortki przez ten upał- pomimo ciągłego podlewania- nie rozwijają do końca kwiatostanów, a niektóre nawet dostają brązowych plamek. Martwi mnie to okrutnie. Muszę liczyć tylko na to, że w przyszłym roku będą silniejsze i nie będą aż tak bardzo wrażliwe.
Hortensja Annabelle
Hortensja ogrodowa 'Bouquet Rose'
hortensja Vanille Fraise
hortensja limelight
w zasadzie to jeszcze trawy i bukszpany i to już by mi wystarczyło. Jak ja mogłam żyć tyle lat bez hortensji
Futrzak cudny, zabrałabym go natychmiast, ale skoro jest u Ciebie gościem, tzn. że jest czyjś. Ale przynajmniej pogłaskać można.
Co do agastache - są odmiany, które się nie wysiewają, mam takie trzy sztuki niebieskich i nasion nie tworzą. Ale ładne są, nazwy nie pamiętam, niestety.
Ścieżka z plastrów drewnianych wyglada świetnie, ten zakątek do siedzenia też, na pewno fantastycznie jest posiedzieć w cieniu dużego drzewa.
Ale ta kupka żwiru i zrębków z figurkami na ostatnim zdjęciu zupełnie mi nie pasuje do Twojego ogrodu, bo jest całkowicie sztuczna, a Twój ogród wcale taki nie jest.
Co do łąki kwietnej - próbowaliśmy i skończyło się zaoraniem i ponownym sianiem trawy, teraz tam rosną róże historyczne i jabłonki. Do czerwca było uroczo, potem już mniej ładnie, a kiedy przyszła pora koszenia, okazało się, że wszystkie krety i nornice z okolicy urządziły tam sobie miasto. Był kopiec na kopcu i dziura na dziurze, nie dało się tego skosić. Może u Ciebie będzie lepiej. Pomysł z dosiewaniem i dosadzaniem kwiatów jest dobry, też tak miałam zrobić. A widzę u mnie na wsi piękną łąkę - z żółtymi i niebieskimi kwiatami wczesnym latem i co roku ją podziwiam.
Witaj Agatko,
będę wpadać i podglądać,piękne hortensje,moje złapały szarą pleśń.
Widzę też floksy,ja je uwielbiam,przypominają mi wakacje u babci.
Będę ci kibicować ,bo ja też tak zaczynałam ,trawa,zielsko...Pozdrawiam
Sebuś
mam pytanie...czy ta runianka która rośnie pod bukszpanem to jakaś konkretna odmiana ? (pytanie pewnie z serii...idiot ...ale co tam raz się żyje )
Moja Lariska w pierwszym sezonie
Jest piekna ...chociaz u mnie szybko łapie jakąś plamistość i zółkną jej liście ,pomimo oprysków .
No a w tym roku zastrajkowała na krzaczku ma po 3-4 kwiatki
Nie wiem co jej źle zrobiłam