Ile ludzi, ile ogrodników tyle odbioru rośliny czy też samych kwiatów
Ja kiedyś za trawami w ogóle nie byłam. opierałam się nim bardzo długo. trawy, trawy,,,co oni w nich widza???
ani to koloru ani kwiatu, oj tam oj tam.
I tak ileś lat minęło i ania trawki też zaczęła zapraszać do siebie.
Ba ciągle uważam ,że mam ich za mało i ciągle jeszcze jakimś się chce
Zakochałam się w kłosowcach. chciałam jeszcze sobie dokupić pomarańczowego i różowego. Ale w Albamarze są nie dostępne. Może gdzie indziej poszukam ?
No patrz trafiłam tu przez przypadek on Mrokasi i czytam o mączniaku. Mam akurat na tapecie bo do znajomych drzewko nowe przywiozłam z mączniakiem. Gdybym zauważyła wcześniej to bym nie wzięła ale wtedy miał może trzy plamki a teraz jest cały w plamkach. Wyszperałam dziś poradę Mazana na ten temat więc Ci wrzucam
jak się sadzi borówki to trzeba przewidzieć nie tylko miejsce na rozrastanie się krzaków ale też na rozłożenie siatki.
Bo potem jest problem zaplątany we wrzosach:
W tym roku część krzaków borówek nie ma wogóle owoców. Myślę, że kiedy kwitły było za zimno i żadne trzmiele nie latały.
Tym bardziej cenne są te, które zaowocowały. Siatka musi być bo inaczej ptaki zjadłyby wszystko.
No to tak: dwa rdesty wysokie Black Dreams, dwa rdesty niskie Anne's Choice, dwie kokorycze Blue Heron, rutewki Hewitt's Double i Splendide White. I jedna sesleria caerulea.
ja dzis podziwialam klony strzepiastokore i slą woli sie powstrzymalam by nie wziac kolejnego, nie wiem gdzie bym go posadzila. A jeszcze czeka u Kasi z Borów Franken do odebrania. Te dęby u mnie cala robote cienista robia, nie mam miejsca na wieksze drzewa.
Przygladalam sie dzis tez szczepionej olszy czarnej Imperialis. Gdybym o niej cos wiedziala i cena nie byla wysoka to moze bym poszalala a tak odpuscilam
ładna, powcinana ale ponoc wielka rosnie, dobrze, ze nie wzielam.
No bajka. Ciekawe czemu mój nie ma teraz nowych przyrostów różowych. Muszę z nim pogadać.
U mnie rdesty już kwitną na potęgę poza Blackfieldem, który jest ciut późniejszy. Ale też już powoli pokazuje kolor.
Jeżówki masz przeboskie
u nas po prostu tyle pada, nie zdazy sie wchłonac, bo kolejny deszcz za chwile a leje tak. Codziennie z niewielkimi przerwami od 4 tygodni. W okienkach pogodowych sadze i stawy wykańczam
co dziwne, im wiecej pada tym mniej wody w bajorku. zima bedzie pewnie duzo a w opadach jej ubywa. chyba jest to jakos regulowane, grzybiarze mowili o jakichs studniach wokol. bajorek w sumie jest 3 i są polaczone kanałami. Bys moze teraz w innym jest wiecej wody a do nas spłynie jesienia.
Tez tak myslałam. Piach jest i owszem ale tylko łaszki, gdzie sosny rosna. Reszta mieszanka wybuchowa troche nawiezionej, piach, potem glina piaskowa i niżej znowu glina ale ta śmmierdziucha zielona nieprzepuszczalna i dopiero potem rozsączanie z głazówi. I taki grunt jest na czesci ogrodowej. Tam pierwotnie rosły tylko samosiejki brzoz, topoli a sosny po bokach.
Clematisy szaleja nawet te przy brzozach, tam mam czarnego na jakies 2 sztychy łopata.
Ale po cichu licze, ze w koncu rosliny sie dobrze ukorzenią i tez "wypija" troche wody, na pewno wilgoci im nie brakuje.
Zobacz gaury sadzone niby w piachu stoja w owdzie po kostki
Klon Crimson u mnie zawsze latem choruje. Jak był mały już dwa razy groziłam mu wykopaniem. Na młodych przyrostach jest obsypany, nie wiem czy to mączniak, w każdym razie wygląda okropnie.