Przybyła nowa rabata, wydarta z nie najpiękniejszego trawnika. Nie żałuję go, bo jakoś tracę serce do trawników w moim ogrodzie, ciągle chwasty i suche placki!
Do 5 rododendronów i 2 pierisów dosadziłam:
1. ambrowiec (co by dał trochę cienia na RH)
2. przesadzona z innego miejsca Taxus Baccata Aurea Decora) (chojna kanadyjska)
3. dwie hortensje - Vanilia Fraise i Living Angels Blush (chyba nowość)
4. klon Acer Bloodgood (już był)
5. Imperata Red Baron
6. Na brzegu bukszpan, żurawki i trawki (turzyca Ice Dance).
No i co jeszcze? Jak wykończyć tę rabatę?
Chciałabym żeby w tym eksponowanym miejscu przed wejściem do domu, było ładnie i zielono. Może Danusia poradzi?
Proszę pomóżcie, bo nie mam pomysłu jak wykończyć tę rabatę, aby stanowiła ładną zwartą kompozycję.
A tak wygląda teraz:
Gabrysiu, a to liście laurowe? może głupio pytammirabelki mi się zamarzyłybardzo mi się podoba ten dzwon przy szyszkach i wiadereczko kompostowe. Rzeczywiście fotki z wycieczki są zachęcające do obejrzenia nowego wątku tylko kiedy dasz radę go zrobić?pytam nieśmiało
Edytko
Widzę, że zregenerowałaś siły po urlopie
Powiedz mi Ty masz cisy przed tujami? A mogłabyś z dalszej perspektywy pokazać to miejsce? I jeszcze mam pytanie o tę różową jeżówkę ... ona będzie cały czas takiej wysokości? Artemis śliczny Będę podglądać u Ciebie kwitnienie tych róż a czy one nie są czasem pnące?
Choć z pachnących najbardziej uwielbiam tytoń ozdobny.
Jego wielką wadą jest, że pachnie tylko wieczorem. Ale wtedy przebija wszystkie zapachy! U mnie tytoń to absolutny must have w ogrodzie.
Ilonka rezydencję - haaaa
Annabelka ma pod nogami 2 hakonki ale to ich pierwszy sezon więc mikrusy, wcale ich nie widać. Ale ona i tak tu zostać nie może, za wysoka jest. W ub. roku nie była taka wielka i cała się przewieszała więc myślałam, ze na podwyższeniu będzie wyglądała oki. Okazało się inaczej Szukam czegoś na jej miejsce. Masz pomysła ?
Cieszę się, że do mnie zajrzałaś
Pryskałam też rozcieńczona gnojówką z pokrzyw - poskutkowało na jeden dzień. Wrotycz jak radzisz to też roślina doniczkowa ? Pytam bo mam coś takiego tylko w kolorze różowym Czy mszyce będą odporne na róż ? Jak przygotować miksturę ? Poszukam na forum, pewnie znajde Twoje wpisy. Dzięki
Co do skoczka to tam myślała, że to on. Wstręciuch jeden
Siakowa co się do motyla hahasz ? Buziok
Rene - i vice versal
No dlatego też się waham
Mam jakąś puszkę podkładówki, jak znajdę czas zrobię próbę. W sumie licząc kamienie to szarego u mnie od groma
Misz masz ale spójność jest i wszystko pasi. U mnie same brązy więc ciężko będzie inny wtrącić
Mała to jaka ? Mam maleństwo, bo się zbiera rozplenicę Moudry od Madzi70. Nie za duża byłaby? Początkowo myślałam o jakimś krzewie ale w sumie trawka mogłaby być Tylko że wiosną to tam niewiele jeszcze słońca jest i późno by startowała. Co myślisz?
Nie pokażę listków bo wszystkie brzydkie i pogryzione obcięłam Stwierdziłam, że lepsze to niżby roślina miała walczyć o takie ogryzki. Zobaczymy, spróbuję Waldkowego wrotycza. Co do białych przecinków - już wszystko jasne
A propo przecinków. U was też jest pełno takich czarnych, gilgająco gryzących ? U mnie nie można wytrzymać zwłaszcza na tarasie kiedy my szukamy odrobiny cienia
No cieszę się jak dziecko, widząc ich u mnie coraz więcej W lawendzie istne szaleństwo, od pszczół i trzmieli aż się gotuje
Cześć a czemuś to po ciuchu ? Krzycz głośno, każda rada i uwaga jest dla mnie bardzo cenna bo ja się nie znam
Nie zrobiłam bo za późno wstałam, wieczorem czasu nie było a potem zapomniałam Ale w trakcie inspekcji wszystkie pozdejmowałam ręcznie, w ciągu dnia poprawiłam więc do dzisiejszego wieczora myślę róże jakoś dadzą rade. W końcu ile ja ich mam ... Aż 3
Już są
Późno przyszły, zdążyłam posadzić tylko 3szt ale dałam na 48 cm i właśnie rano spojrzałam czy nie za daleko. Nie mam wyobrażenia jak to będzie kiedy się rozrosną. Boję się że będą za blisko ażurów, chyba je przesunę do podkładów jak radzisz o jakieś 10 cm. ????
Ale je wypuszczają ?
Miałam kiedyś ciocię na wsi (lata świetlne temu) która robiła z nich broszki na firankach Masakra. Byłam wtedy małym dzieckiem i wcale mi się to nie podobało Zwłaszcza kiedy tak przyszpilone dogorywały
Hejo!
Nie wiem kiedy nadrobię zaległości u Was. Za chwilę muszę ruszyć na spotkanie z grackami. W nocy burza troche pomoczyła, będzie gorzej kopać a kopanie w tym miejscu to jest koszmar. Zbity brudny piach zmieszany z gruzem, szlaką i kamieniami :/ Nikt nie przypuszczał nigdy że w tym miejscu będą jakieś uprawy Wszystko co się dało szło do "utwardzenia". Teraz to przekleństwo :/
Każdy gracek dostaje pół wora żyznej gleby, dadzą radę ?
Po skończonej pracy był piękny, ciepły wieczór. Jeden z nielicznych takich tego lata. Siedzieliśmy do późnej nocy na tarasie i nawet komary nam odpuściły
a potem przyszła burza i wszystko popsuła i znów mieliśmy nockę z psami