witaj Hana,
zacięcie jest choć czasem kasy brak na różne inwestycje - więc wiele prac wykonuje sam, które umiem zrobić. Osobiscie sam załapałem przysłowiowego bagcyla do ogrodu i nikt mnie nie namawiał. Ale faktem jest i muszę Ci przyznać że trzeba mieć te małą smykałkę aby samemu coś wymyśleć a potem wykonać. I na marginesie dodam, że u mnie jest chyba odwrotnie w relacjach - bo ja zas ciągle słyszę że wiecznie coś dłubię w herbaciarni albo na ogrodzie przy roślinach i fundusze trwonię

Aby coś tytaj powstało to mam niekiedy wrażenie, że trzeba toczyć tutaj wojny jak w feudalnej Japonii zanim dojdzie do realizacji mych planów - no to walczę bo mam w sobie duszę ogrodnika - wojownika.
pozdrawiam i macham z Chashitsu
Jan