Są bardo mrozoodporne.Jak było zimą po -30 i bez śniegu to wymarzyły mocno, ale wszystkie przeżyły. I nie są kopczykowane.
Literatura podaje -32 stopnie, a to umieszcza je w grupie najbardziej mrozoodpornych.
Proszę tam coś nie mogę wgrać u mnie tez leje, ale ja się ciesze ominie mnie podlewanie trawnika
Na jesieni sadze żywopłot z grabu żeby nie widzieć tego parkingu i reszty pięknych widoków za sadkiem oczywiście(kremowy dom w głębi to teściowa)
Jak Kasiu zobaczysz to daj znać to usunę ci to z wątku
Reszta w pąkach bo młodzieniaszki.. a te przetrzymane wiosna nie zakwitną szybko, Graham ledwo odbija po przeprowadzce, ale ulga..bo żyje. Dzięki Gabrysi przycięłam go mocno i ruszył. Szkoda, że od początku go nie ciachnęłam nisko..
Pomponella w pąkach
Pastella pierwszy raz nie ma ani odrobiny innego koloru niż kremowy-budyniowy. Może z powodu upałów. U nas dziś pochmurno.. ale nie padało od początku upałów. Burze chodzą bokiem..ale dobrze, bo po burzy nie podlewanie a łamanie. Sucho jak diabli.
Anetko grujecznika kupiłam i posadziłam na nowym kawałku rabaty ciężko u mnie coś jeszcze ugrać,ale udało sie
Jeśli chodzi o róże to zapóźnione u mnie wszystkie,tylko Burgundy kwitnie Ruszają powolutku,a Larissa zaciśnięta w pączkach. A tak czekam na połączenie bladej róży z burgundem....
Tusiala - Marta, Ty masz zaległości na forum usprawiedliwione Ja nawet nie próbuję nadrabiać. Po postu nie mam szans.. nawet u siebie nie jestem w stanie odpowiedzieć każdemu. I czasami ograniczam się do odpowiedzi na konkrety.
Łukasz - Nostalgie piękna, ale ... kolor nie wszędzie spasuje..
Aniu Monte - u Ciebie też piękności... druga kępa trytomy dopiero pąki pokazuje..może zależy od odmiany.
Anita - ja jestem zachwycona kocimiętką.. tylko ona z tego co pamiętam kwitnie tylko raz.
Weronika - w Twoim bajkowym królestwie byłam wczoraj ... u Ciebie to wszytko kwitnie..
A ta róża jest NN, najbardziej pasuje do róży rabatowej Elfrid_Wildshire
Po wielu godzinach klęczenia mam odciski, ból kręgosłupa i wielki uśmiech na twarzy:
Jeszcze niestety nie jest wykorowane i brakuje donic, ale to mam nadzieję szybko zostanie uzupełnione... wszystko na razie malutkie, ale ja już oczami wyobraźni widzę busz hakone powiewającą na wietrze, niskie graby strzyżone w prostokąty, żywopłot cisowy, pięknie kwitnące gradiflory.... cisy przedłużające donicę... ahhh....
Danusiu, co za miłe odwiedziny! Ale niespodzianka .
Uff, czyli jest nadzieja! A hortensja poradzi sobie sama i wstanie, gdy wyschną kwiaty, czy będę musiała jej pomóc i je podwiązać?
Bo ja nadal nie wyszłam do ogrodu, nie wiem, co tam jeszcze zastanę.
Danusiu, mam problem z gęstością nasadzeń na tym fragmencie rabaty:
Rosną tam 4 hortensje bukietowe "miś polarny", posadziłam je równo co metr od siebie. Po prawej stronie hortensji jest świerk serbski, też w odległości jednego metra.
Za hortensjami, w odleglości 70cm mam cisy.
Czy to nie za gęsto jest? Chcę dosadzić między hortensje miskanty - dwa po bokach i jeden na środku (między 2 i 3 hortensją). Będzie dobrze? Bo nie wiem, czy nie powinnam wykopać jednej hortensji i reszty nie posadzić luźniej...