Jejku, Jolu, jakie miłe słowa napisałaś. Miód na moje serce. Ostatnio mam jakiegoś doła. Ciągla trafiam ostatnio na ludzi, którym nie zależy. I im z tym dobrze. Denerwuje mnie to. Człowiek zaczyna myśleć sobie: po co to wszystko? Gdyby nie Ogrodowisko i ludzie z pasją wspierający na każdym kroku, popadłabym chyba w depresję
Pozdrawiam. Miłego weekendu życzę.
Klonik i owszem pasuje, ale to kapryśne rośliny, mi w tym roku nie odbił, a był,już spory, czekam, ale raczej kaput.....u Ani w Rzeszowie jest jednak cieplej.....ja optuje za iglakiem, są rożne piękne okazy....a miedzy nimi możesz dać cebulowe, zeby wiosna był kolor, np, żółte....
I jeszcze kilka fotek z dzisiaj…przepraszam…z wczoraj!
żurawki już kwitną prawie wszystkie…
buk TRICOLOR piękny jak zawsze!!!
i ostatnie, zupełnie przypadkowe, spontaniczne i irracjonalne zakupy…czyli miało być inaczej a wyszło jak zwykle…
2 miskanty MORNING LIGHT, 3 złote bukszpany (po okazyjnej cenie 3,99 zł/ szt) i oczywiście przytargałam też 2 nowe hosty COLOR FESTIVAL oraz GINKO CRAIG...rany, znowu problem, gdzie to posadzić....
popcorn – no, faktycznie , fajnie wygląda ten klonik.
Widziałam u Małej Mi tego klona…nic dodać nic ująć!!! Po prostu…mały ale byk!!!!!
Muszę się zastanowić co tam posadzić…klonik zapisany na listę propozycji do rozpatrzenia…
Carola, zakwitła mi żółta trawka od ciebie…ma takie śmieszne bazie zupełnie jak wierzba...
Robertop – Robert, GOLDEN TUFFET pewnego razu, zupełnie bez uzgodnienia ze mną, wziął sobie i lekko przymarzł w czasie zimy. Na wiosnę oczywiście odbił, ale od tego czasu z roku na rok wyglądał gorzej…taka jakaś straszna mizerota !!!
Muszę koniecznie coś tam nowego posadzić, bo biedaczek rośnie w takim miejscu, że straszy już od furtki.
No kochana!!! Co za widoczki, jestem zauroczona!!! Kiedy u mnie będzie tak bujnie? Wiem, wiem ani się obejrzę ale się ciągle oglądam i coś słabo, ha, ha
Pozdrawiam Dorotko i bardzo sie ciesze, ze juz jestes!!!
Jestem, doleciałam cała i zdrowa - zresztą nie tylko ja
Kochani....tu jest cudownie!
Jak się cieszę, że jednak przylecialam i mogłam poszwędać się dziś wsród tych pięknych ogrodów Nogi włażą nam do tyłków albo jeszcze głębiej. Pogoda wspaniała - dopisała - slońce i chmurki na przemian...więc ani zimno ani za gorąco.
zdjęc mam ponad 700 - masakra w/g mojej siostry....a w/g Was to pewnie pestka bo miał być ich srylion ale się nie dało
Na szybko kilka zdjęc - muszę je sobie na spokojnie pogrupować...
aha...mój eM żałuje ze posial trawę...to co zobaczyl skloniło go do refleksji... ogród Marcusa zwlaszcza
tu czujnie się przygląda co i jak i myśli...ryć czy nie ryć