A teraz ku pokrzepieniu serc...

Fotki dla tych, którym się wydaje, że mają opóźnienia w pracach ogrodowych.
Na mojej rabacie zachodniej nic nie posprzątane. (Trawnik skoszony w kratkę, bo kosiarka wymaga serwisu i Małż w trakcie koszenia stwierdził, że nie ma sensu kończyć.)
Róże wycinałam dopiero dzisiaj.
I jeszcze jedna hortensja, o której zupełnie zapomniałam. Zobaczymy, czy przetrwa kwietniowe przycinanie.