U mnie trochę popadało i trawa od razu jakoś bardziej zielona . Faktycznie, nawet parę kropel wystarcza by wszystko nabrało świeżości.
Dęby z pewnością mają korzenie sięgające jądra ziemi .
Kasia, dzisiaj popadało ze 2 godziny. To znaczy popadało u mnie w robocie (kilka kilometrów od domu), mam nadzieję, że u mnie w domu też, choć pewności brak .
Beata, nie ma opcji na stały porządek, gdy ogród nie jest przy domu .
Te kilka kropel deszczu pokazało, jak dużo wszędzie było/jest żółtego pyłu z sosen - żółte szlaczki pojawiły się na meblach ogrodowych, roślinach, na drodze
Judith życzę Ci spokojnych, stałych i nawadniających ogród opadów deszczu. U mnie pada od nocy, momentami nawet leje.
Ja też nie dzielę prac na damskie i męskie, ale z doświadczenia wiem, że można się zmęczyć byciem całe życie Zosią Samosią
Daria, marzenie! - dziękuję . 5 kilometrów od domu znów ładnie pada, ufam, ze w domu tez .
Bycie Zosią-Samosią to świadomy wybór Zosi. Z tego co pisałaś - to był wybór małżonka Zosi.
Natomiast gdy mówiłam o braku podziału na męskie-żeńskie, miałam na myśli to, że daną pracę wykonują różne osoby w różnych chwilach. Choć oczywiście jest tak, że niektóre rzeczy ktoś robi częściej, bo to lubi lub druga osoba tego nie lubi. Normalka. A ogarnianie wszystkiego przez jedną osobę jest niewłaściwe. Zbuntuj się, teraz Ty dokonaj wyboru .
TARcia - powiem to, co pisałam ostatnio u Lidki - to co dla Ciebie jest podłogą, dla mnie jest sufitem . Dwa centymetry to byłby deszcz, jakiego nie było od jesieni .
Nieśmiale myśli się pojawiają, że może dzisiaj to nastąpi