Dobrym rozwiązaniem na spływanie roślin do dołu są irgi, poczytaj o różnych odmianach Cotoneaster i dobierz sobie taką, która Ci się spodoba, ale jest zimozielona. Co prawda w mroźne zimy może nieco przymarznąć, ale odbija.
Ekran z cisa wokół kręgu byłby lepszym rozwiązaniem.
W kręgu trawy i żurawki, jak w moim kamiennym korycie na ulicy. Miskanty, turzyce, kolorowe żurawki.
To nic skomplikowanego, a dojrzała kompozycja powstanie i trwała. Petunie deszcz zniszczy i będzie nieładnie, a tutaj na cały sezon spokój.
Część zakupów, słoneczko jest śliczne i nigdzie u nas nie ma takich. Kula z metalowych, ocynkowanych liści laurowych, do tego wianek z haczykiem w środku, żeby coś jeszcze zaczepić. Angielska konewka z długą wylewką
Spieszę donieść o fajnych zakupach do ogrodu, nowe aranżacje się szykują
'Niemieckie zakupy są w bagażniku, natomiast holenderskie mam kilka zdjęć.
Po wejściu do ogrodu znanego holenderskiego malarza, oniemiałam z powodu ilości różnych detali ogrodowych i nie wiedziałam co kupić,. Na pierwszy ogień poszła konewka-bańka z polerowanej stali, wprost wymarzona do moich dekoracji (kule, ściana wodna, stożki).
Kupiłam dwie takie kratkowane skrzynki
Tutaj szykowałam się na szyszki, ale zrezygnowałam
Budda? ...nie, to mi nie pasuje, choć sympatyczny jest, u Holendrów dość popularna ozdoba ogrodu
Świetna robota, oryginalna aranżacja. W Holandii widziałam fajną różę z małymi owocami (Rosa multiflora). A ja sobie zakupiłam wianek z metalowych liści laurowych
Dzisiaj spotkałam zwykłą imperatę, bardzo mi się spodobała również.
Jest świetna od wiosny do późnej jesieni. Trzeba jednak uważać, bo potrafi być bardzo ekspansywna. Gdy ma za dobrze, może się wykładać i wtedy brak jej największego atutu - wyprostowanych liści. W sumie żadna inna trawa nie ma takiego pokroju i takiego odcienia zieleni latem! Jesienią bywa różnie, bo wczesne przymrozki potrafią zniszczyć liście.
Mili moi, dziękuję Wam mocno i gorąco za dobre słowa, radość mi się maluje na twarzy i chęci ogromne, aby się postarać dla Was i coś nowego ciągle zamieszczać, jak starcza czasu
Kochani tak właśnie było, spokój i zaduma, wspomnienie z prac, woda sobie spokojnie syczała a my wspominaliśmy sobie początki tego ogrodu. Bardzo nam miło, podziękowania od całego naszego zespołu Gardenarium.
Także lubię ten ogród, uwielbiam tam pracować i cieszyć się malinowymi kolorami jesieni, beżami oraz rudościami. Jeździmy tam co tydzień i wykonujemy wszystkie niezbędne prace.
W czwartek impreza dla wykonawców (nieoficjalnie na razie)