Oranżeria w stylu marokańskim W moim ogrodzie uprawiam sporo tzw. roślin tarasowych, pochodzących z rejonów o cieplejszym klimacie. Przez wiele lat swojej ogrodniczej praktyki wypróbowałam chyba już prawie wszystkie możliwe gatunki.

Niektóre się sprawdziły, a niektóre nie. Rosły sobie w donicach, poustawiane w różnych miejscach i tworzyły ładną i trwałą dekorację.

Niektóre rośliny np. Cordyline australis wytrzymują u mnie nawet do Bożego Narodzenia. Pamiętam lata, kiedy stały jeszcze po pierwszych śniegach, przysypane puszystą kołderką. Otrzepałam je potem ze śniegu i wniosłam do garażu, bowiem zimy w naszych warunkach na pewno by nie przetrwały.

Gatunki, które nie zdały egzaminu, odeszły w niepamięć, a te cenniejsze i niezawodne, polecam do dziś. Moje ciepłolubne roślinki lubią latem stać na dworze, wspaniale rosną i kwitną. Te ozdobne z liści pięknie się wybarwiają i zdobią ogród przez cały czas.

Jest już późna jesień i przyszła pora, abyśmy je przed dużymi spadkami temperatury przenieśli i ustawili w miejscu zimowania. Sporo przy tym pracy. Jeśli mamy dużą kolekcję, powinniśmy kogoś poprosić o pomoc. Przyda się również specjalny wózek na dwóch kółkach.

Nerium oleander "Variegatum" Citrus reticulata (mandarynka)
Datura (bieluń) ma duże kwiaty kształtu lejkowatego, trąbkowato-rurkowego, pojedyncze lub pełne o bardzo przyjemnym zapachu, który możemy poczuć szczególnie wieczorami Fuchsia (fuksja, ułanka) ma kwiaty u większości gatunków zwisające na szypułkach, najczęściej w różnych odcieniach czerwieni i fioletu. W naturze są zapylane przez kolibry

Rośliny, które nie zimują w naszym klimacie

  • Abutilon (klonik pokojowy)
  • Aeonium arboreum (eonium)
  • Agapanthus (agapant)
  • Agave (agawa)
  • Araucaria araucana (araukaria chilijska)
  • Aucuba (aukuba)
  • Bougainvillea (bugenwilla)

Agave americana "Mediopicta" ma liście obrzeżone na zielono. Udało mi się ją zdobyć kilka lat temu Araucaria araucana - araukaria chilijska, drzewo podatne na okresowe przemarznięcie. Młode egzemplarze lepiej uprawiać w donicach i przenosić na zimę w cieplejsze miejsce

  • Callistemon (kuflik)
  • Chlorophytum (zielistka)
  • Clivia (kliwia)
  • Coleus×hybridus (pokrzywka brazylijska)
  • Cordyline australis (kordylina australijska)
  • Ceanothus delilianus (prusznik niebieski)
  • Datura (bieluń)
  • Fuchsia (fuksja)
  • Hibiscus (róża chińska)

Bougainvillea (bugenwilla, kącicierń) w naturalnym środowisku są zimozielonymi krzewami lub pnączami i posiadają liczne ciernie Callistemon citrinus (kuflik) ma kwiatostany podobne do szczotek do mycia butelekClivia miniata - kliwia pomarańczowa pochodzi z Afryki Południowej i jest rośliną kłączową.

  • Kaktusy (wszystkie poza tymi rosnącymi w gruncie i zimującymi np. niektóre Opuntia)
  • Laurus (laur)
  • Lantana
  • Myrtus (mirt)
  • Nerium oleander (oleander)
  • Olea (oliwka)
  • Palmy (różne rodzaje np. Phoenix, Howea)
  • Pelargonium (pelargonia)
  • Phormium (len nowozelandzki, tęgosz)

Dużą kolekcję małych kaktusów przenosimy ustawiając w misce po kilka sztuk. Uważajmy, aby się nie zranić Lantana to pospolita roślina ozdobna w krajach o ciepłym klimacie Punica granatum (granatowiec właściwy) uprawiano już 5 tysięcy lat p.n.e. w starożytnej Grecji i Egipcie

  • Plumbago (ołownik)
  • Punica granatum (granatowiec)
  • Rośliny cytrusowe (cytryny, mandarynki)
  • Solanum crispum (psianka)
  • Solanum jasminoides "Album"
  • Sundaville (Mandevilla)
  • Zantedeschia (zantedeskia)
  • Zioła np. Rosmarinus, niektóre Salvia

Kolekcja najciekawszych odmian pelargonii w małej szklarence Phoenix dactylifera, nieprawidłowo nazywany palmą daktylową. Tak naprawdę należy do rodziny arekowatych

Przygotowanie roślin

Rośliny dokładnie oglądamy, usuwamy suche lub chore liście, usuwamy chwasty lub wątrobowce, które wyrastają w donicy. Sprawdzamy, czy nie ma szkodników. W razie czego opryskujemy, póki są na zewnątrz. Potem, zwłaszcza w pomieszczeniach mieszkalnych, stosowanie środków owadobójczych jest znacznie ograniczone.

Możemy także opryskać nawet zdrowe rośliny profilaktycznie, gdyż często się zdarza, że w cieplejszych miejscach natychmiast są one w sposób zmasowany atakowane przez przeróżne szkodniki, zwłaszcza przez mszyce lub przędziorki. Ochronimy je w ten sposób.

Potrzebny sprzęt

Z reguły rośliny tarasowe są bardzo okazałe i ciężkie. Bez pomocy odpowiedniego sprzętu nie uda nam się ich przetransportować. Najlepszy jest specjalny wózek na dwóch kółkach tzw. rydwan. Podjeżdża się pod roślinę, podsuwa podest pod donicę i unosi. Takim sposobem transportowanie dużych okazów jest naprawdę łatwe i szybkie.

Do przewożenia mniejszych roślin możemy także wykorzystać wózek czterokołowy, taczkę, albo dużą, płaską miskę, w której ustawiamy małe kaktusy i przenosimy na zimowanie po kilka sztuk.

Domowa oranżeria to luksusowe wydanie szklarni. Rosliny są tu odpowiednio zakomponowane. Nie tylko zimują, ale też zdobią. Można odpocząć wśród kwiatów, gdy za oknami śnieg Rośliny cytrusowe, uprawiane w kubłach są dość ciężkie. Do szklarni przewieziono je przy pomocy odpowiedniego wózka Dojrzewają własne cytryny, często już po przeniesieniu do domu

Miejsce zimowania

Miejsce, gdzie będą zimowały rośliny powinno być jasne, z dostępem światła słonecznego, mogą być też ciemne. Ciemne tylko warunkowo nadają się dla niektórych roślin np. kaktusów, jeśli nie mamy innej możliwości.

Oranżeria - ogród zimowy

To najlepsze miejsce, można bowiem regulować temperaturę, w zależności od rodzaju przechowywanych okazów, dostęp światła też jest wystarczający. To po prostu idealne miejsce. Jest to jednak ciągle jeszcze bardzo droga inwestycja ze względu na kosztowną technologię i zastosowanie automatyki.

Kolejny przykład pięknej aranżacji zimowej w oranżerii Nie ma w niej problemu z utrzymaniem odpowiedniej temperaturyInna odmiana ogrodu zimowego, moje marzenie

Szklarnia

Słyszałam o takich miejscach np. przy ogrodach botanicznych, czy większych centrach ogrodniczych a nawet w gospodarstwach szklarniowych, produkujących rośliny sezonowe lub na kwiat cięty.

Można tam przechować rośliny przez zimę za odpowiednią opłatą. To się opłaci w przypadku długowiecznych i bardzo dużych roślin np, agaw, oleandrów, które po prostu w normalnym garażu czy pokoju już się nie mieszczą.

Oszklona weranda

Jest w niej dość chłodno, gdyż przeważnie te pomieszczenia nie są ogrzewane. Ale światła nie brakuje. Takie miejsca nadają się do przechowywania roślin tarasowych, pod warunkiem, że temperatura nie spada poniżej zera, lub spadki te są bardzo krótkotrwałe.

Ogrzewany garaż

To najczęściej dostępne i wykorzystywane miejsce do przenoszenia roślin. Ja również swoje rośliny ustawiam w garażu, mam tam zimą około 10 stopni. Garaż ma sporą wnękę, rośliny nie przeszkadzają przy wjeżdżaniu samochodem. Dodatkowo mam też dwa szerokie parapety przeznaczone dla mniejszych okazów.

Solanum jasminoides "Album" Domowa oranżeria to luksusowe wydanie szklarni. Rosliny są tu odpowiednio zakomponowane. Nie tylko zimują, ale też zdobią. Można odpocząć wśród kwiatów, gdy za oknami śnieg

Klatka schodowa z oknem

Często w blokach są takie klatki, a nie wszyscy sąsiedzi mają kwiaty. Możemy wtedy wykorzystać to miejsce i poustawiać rośliny piętrowo, na różnych "słupkach" czy taboretach, aby zapewnić im jak najwięcej słońca.

Zimny pokój

Jeśli mamy dużo roślin do przeniesienia, a w domu sporo wolnych pokoi, przeznaczmy jeden z nich. Możemy zakręcić grzejnik, wtedy temperatura spadnie do kilku stopni na plusie. Co prawda światła będzie trochę za mało, ale i tak to zawsze lepsze miejsce niż piwnica.

Parapet

Możemy na nim ustawić mniejsze rośliny, np. pelargonie, koleusy, kaktusy. Aby ochłodzić nieco pomieszczenie, uchylamy nieznacznie okno, oczywiście rośliny zabezpieczamy przed mroźnymi podmuchami zasłaniając je kartonem. Na noc przykręcamy kaloryfer.

W przesionku szklarni (chłodniejszy) mogą zimować kaktusy Mała kolekcja w werandzie nawet zimą może być atrakcyjna. To zasługa żeliwnego stolika

Półka pod parapetem

Aby zwiększyć powierzchnię parapetu, mocujemy półkę pod parapetem. Panuje tam niższa temperatura niż w pokoju. Moja dawna kolekcja kaktusów w pewnym momencie (lata 80-te) urosła do ogromnych rozmiarów (około 200 egzemplarzy).

Dawno temu, gdy miałam pokaźną kolekcję kaktusów, tata zbudował mi specjalne dwie szerokie półki. Dzięki temu mogłam poustawiać okazy piętrowo. Było tam trochę mniej światła, ale i tak to lepsze miejsce dla kaktusów niż ciemny strych czy piwnica.

Tę przepiękną werandę zobaczyłam w tym roku w Anglii

Piwnica

Jeśli mamy tylko piwnicę, w dodatku bez okna, możemy przechowywać warunkowo tylko niektóre rośliny np. kaktusy. Po odpowiednim przygotowaniu, przesuszeniu i wyjęciu z doniczek, owijamy je w gazety i układamy w skrzynkach "na stojąco". W piwnicy temperatura nie może przekraczać plus 10 stopni, aby kaktusy nie rosły zimą, a cały czas były w okresie spoczynku.

Wiosną trzeba je będzie stopniowo przygotowywać do światła dziennego. Szanse na zimowanie roślin się zwiększają, gdy piwnica ma choćby małe okienko. Wtedy możemy spróbować z innymi roślinami.

Piwnica z oknami to prawie idealne miejsce, dobre do ustawiania prawie wszystkich roślin. Temperatura jest niska i rośliny nie będą nadmiernie rosły.

Temperatura zimowania

Optymalna temperatura zimowania wynosi 5-10 stopni. Rośliny przenosimy, gdy temperatura na zewnątrz spadnie do 4 stopni. Z reguły w tym samym pomieszczeniu zimują wszystkie gatunki, które mamy, więc nie ma możliwości indywidualnej regulacji.

Aeonium arborescens Jeśli mamy problem z utrzymaniem właściwej temperatury, możemy dodatkowo zabezpieczyć rośliny od wewnątrz szklarni folią pęcherzykową

Podlewanie

Kaktusów i innych sukulentów nie podlewamy w ogóle. Mało podlewania wymaga także datura, ołownik i granatowiec. Im jest cieplej w pomieszczeniu, tym większe dawki wody stosujemy. Pozostałe rośliny podlewamy skąpo, tylko dla podtrzymania ich przy życiu wtedy, gdy bryła korzeniowa jest całkowicie sucha.

Postępowanie z roślinami po przeprowadzce

Rośliny przeniesione na zimowanie, powinny mieć skrócone pędy. Głównie dotyczy to gatunków o miękkich pędach np. pelargonii, koleusów. Przeprowadzamy jesienną kosmetykę, spryskujemy im liście wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń, 3 krople na 1 litr.

Sprawdzamy, czy nie ma szkodników, głównie mszyc i przędziorków. Na roślinach o skórzastych liściach np. laury i agawy, "lubią" występować miseczniki i tarczniki, a na kaktusach wełnowce.

W pomieszczeniach stosujemy wtedy pałeczki doglebowe przeciwko owadom, dostępne w sklepach ogrodniczych albo środki ochrony roślin dopuszczone do stosowania w pomieszczeniach zamkniętych. Informacji o tym udzieli sprzedawca, albo poczytajmy instrukcję na opakowaniu.

Jeśli szkodniki tak opanowały rośliny, że już nie możemy im dać rady, to musimy przenieść je i opryskać tam, gdzie nie będzie ludzi, np. w garażu.

Trzymanie roślin w takiej ciasnocie nie wpływa na nie dobrze. Ale lepiej ciasno, niż wcale Aeonium arboreum w tradycyjnych barwach...

Zimą mamy też problem z tzw. "wybieganiem". W pomieszczeniach z niedostateczną ilością światła rośliny wypuszczają delikatne, jasnozielone lub prawie białe pędy i liście, które są masowo atakowane przez szkodniki. Można temu zapobiec doświetlając rośliny lampą wyposażoną w specjalną żarówkę lub ustawiając w widniejszym miejscu.

Wiosną takie rośliny trzeba przyciąć i stopniowo przyzwyczajać do większego nasłonecznienia, ustawiając w cieniu, lub cieniując włókniną przez co najmniej dwa tygodnie.

Sprzątanie tarasu

Po sprzątnięciu i przetransportowaniu roślin trzeba usunąć z powierzchni tarasu lub balkonu wszystkie śmieci i liście, które nawiał wiatr. Po donicach zostają na tarasie brudne kółka. Należy je umyć myjką ciśnieniową lub namoczyć wodą i usunąć szczotką.

Wtedy możemy powiedzieć, że jesteśmy przygotowani do zimy właściwie. Sezon roślin tarasowych mamy zakończony, czas udać się do ogrodu. Niedługo czeka nas okrywanie i kopczykowanie. Wszak robi się coraz zimniej, nawet w dzień.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

18 komentarzy:
Gosia Gaworucha 20:03, 15 lis 2010

Mam palmę którą sama wyhodowałam z nasionka juz 3 rok ( nasonka mąż zebral z palmy w Irlandi z palmy która rosła na dworze ) rośnie pięknie , ma 1,20 m wysokości , ma problem z przechowaniem , od wiosny stoi na dworze do teraz nie ma w domu zimnego pomieszczenia i nie mam jej gdzie przechowywać . Wszyscy w domu lubimy ciepło i mam w pokojach 20 - 24 stopni , co z nią robić ? Poprzedniej zimy stała w domu w pokoju ale bardzo odchorowała w piwnicy boję się że zaatakuje ją jakaś choroba , bo z innymi kwiatami tak było gdy je tam przechowywałam . Może mi coś doradzicie ??? Dziękuję . Gosia G.

alinak 20:35, 15 lis 2010

bardzo pożyteczne wiadomości dla tych którzy kupują na bazarkach .tam się wmawia ludziom cuda. kordylina zimuje ,kuflik zimuje ,bungewilla zimuje .......itd itp.a biedni ludzie w to wierzą i po zimie są zdziwieni że padło.

Danuta Młoźniak 21:22, 15 lis 2010

Na wyspach rosną często palmy o nazwie Trachycarpus fortunei, Trachycarpus wagnerianum. Tę drugą mieli w sprzedaży na Baletowej we Floriallu, pytałam o doświadczenia w zimowaniu. Podobno jeden z klientów kupił taką dużą i zimowała już dwie zimy. Jeśli to ten gatunek masz u siebie, to jest jakaś szansa. Ona nie lubi mokro, nie może rosnąć w zaniżeniu terenu. Jak wszystkie rośliny z rejonów cieplejszych od naszego, są niepewne jeśli chodzi o pozostawienie w gruncie. Ja bym jednak zabierała do domu, tylko te rozmiary. Może w tym roku daj ją do piownicy, musi jednak być okno i trzeba kontrolować czy nie ma przędziorków. jak zauważysz jakieś drobniutkie plamki albo pajęczynkę od spodu liścia, to trzeba pryskać. Niestety nasz klimat nie nadaje się, to wyjątki jeśli coś takiego przezimuje. ja nie mogę polecać uprawy w gruncie. W zeszłym roku zaryzykowałam wielką magnolię (Magnolia grandiflora)(zimozieloną) i straciłam kilka tysięcy zł. Była niestety droga.

Gosia Gaworucha 21:58, 15 lis 2010

Dziękuję za odpowiedz i za porady . Pozdrawiam !! Gosia . G.

grama 08:14, 16 lis 2010

Mam oleandry,mirt,oliwkę sandewille i inne rośliny u nas nie zimujące i mam zimną widną piwnicę,w której świetnie się przechowują. Te gatunki nie zostały wymienione,więc dodaje, jakby tytułem uzupełnienia,że te też można przechować. Mam sporo pięknych trzmielin japońskich,które niby u nas zimują,ale potrafią wymarzać,dlatego u mnie są w pojemnikach. Wiele z wymienionych roślin całkowicie lub częściowo gubi w czasie pobytu w piwnicy liście. Wiosną liście odrastają i są piękne,ale chciałabym wiedzieć,czy to fizjologia,czy jakieś błędy w warunkach zimowania?

Danuta Młoźniak 09:19, 16 lis 2010

Grama, oczywiście, roślinki te dodam do listy, natomiast tych nie uprawiałam. Proszę o więcej szczegółów na temat mirtu, oliwki i sundavilli. Na wiosnę postaram się opisać rośliny tarasowe jak przyjdzie czas wystawiania ich na tarasy. W tym roku mam również trzmielinę japońską w donicy i zamierzam ją zostawić. Mam też ją w ogrodach w gruncie. To co wystawało spod śniegu oczywiście przemarzło, ale po przycięciu wiosną roślina się rozkrzewiła i żyje sobie dalej. Można więc przyjąć, że warunkowo u nas zimuje. A jak sobie radzi u Ciebie? Rośliny tarasowe gubią liście na skutek szoku, jaki mają po całkowitej i nagłej zmianie stanowiska. Miały świeże powietrze, dużo światła, a tu na zimę mają duszno, stoją w ciasnocie przeważnie i temperatura nie zawsze taka jak trzeba, bo nie da się dostosować dla wszystkich idealnej. To, wydaje mi się, jest główna przyczyną zrzucania liści. Jednak, tak jak napisałaś wiosną, po przycięciu i wystawieniu ich na zewnątrz odbudowują się i zagęszczają.

Jolanta Kuchta 20:31, 16 lis 2010

Mirt pamiętam z domu rodzinnego. Rósł pięknie (były nas trzy dziewczyny w domu, więc trzeba było jakoś zadbać o wianki plecione obowiązkowo z mirtu na I Komunię). Roślina cały czas stała na parapecie, jedynie na czas mrozów wędrowała sobie trochę dalej od okna. Dom był na wsi, ogrzewany piecami kaflowymi. I to nie wszystkie pokoje, i nie w każdy dzień. U mamy kwiatek dorastał do niezbyt dużych rozmiarów. Ale niektóre sąsiadki mogły pochwalić się sporymi okazami hodowanymi w podobnych warunkach. Czyli raczej chłodnawo i w miarę wilgotno. Mam na myśli zimę.

Danuta Młoźniak 22:22, 16 lis 2010

Moja babcia miała mirt. W tym roku widziałam przed Wielkanocą drzewka mirtowe, kulka na pniu. Zastanawiałam sie czy nie kupić.

Zosia 13:09, 23 lis 2010

Pani Danusiu, choć moje pytanie nie dotyczy roślin wrażliwych na mróz, jednak bardzo liczę na Pani podpowiedź: czy konieczne jest zabezpieczenie przed mrozem, a raczej wychładzającymi zimowymi wiatrami młodych iglaków - jałowców i jodły górskiej Compacta posadzonych w październiku?? Wiem, że powinny dać sobie radę, zwłaszcza, że mieszkam w regionie Polski o łagodnych (z reguły :) zimach, ale niepokoi mnie kwestia wiatru, który tu bywa potężny, a mój ogród jest bardzo młody i nie stanowi naturalnej zapory. Czy powinnam pomyśleć o osłonie przeciwwietrznej dla tych młodych roślin? Pozdrawiam

Danuta Młoźniak 16:04, 23 lis 2010

Można od wiatru ustawić matę słomianą (połówkę) przytwierdzoną do wbitych kołków. albo tzw. siatkę cieniującą, zieloną. Wyściółkuj też korzenie korą sosnową, troszkę grubiej, ale wiosną tę dodatkową grubość trzeba szybko rozgarnąć, aby ziemia mogła rozmarznąć.

Zosia 10:00, 24 lis 2010

Dziękuję za wskazówki i... za wyrozumiałość: wiem, że pytania początkujących ogrodników to taka "oczywista oczywistość" ale pocieszam się, że każdy z założycieli tych wszystkich pięknych ogrodów, które tu podziwiam, też kiedyś posadził swoją pierwszą roślinkę :)

Danuta Młoźniak 15:02, 24 lis 2010

Bardzo lubię odpowiadać na takie pytania, dzięki temu Twój ogród będzie piekniejszy. Ja też kiedyś zaczynałam i uczyłam się, a nie było wtedy takiego porttalu, o internecie nie wspomnę. Miałam tylko "Byliny" Helwiga i koniec. Reszta metodą prób i błędów. Pytaj o wszystko, chętnie odpowiem.

grama 08:50, 25 lis 2010

Kika informacji dotyczących moich roślin zimujących w pomieszczeniach. Mirt.-Zasadziłam kilka lat temu małe sadzoneczki z likwidowanego egzemplarza. Bardzo gęsto,bo zawsze coś wypadnie. Potem cięłam w kulkę ,a on się zagęszczał i podrastał. Czyli,jak bukszpany.Ziemia zwykła ogrodnicza.Latem stoi w pełny słońcu,ale baaardzo wrażliwy na brak wody,co jest niezgodne ze środowiskiem naturalnym,a o czym dowiedziałam się na warsztatach bonsai kilka lat temu od artystów w tym fachu. Ogólnie nieco kapryśny Oliwka.-Kupiona za 1 zł.Przeżyła sezon w markecie,czyli dobry materiał. Odchuchana jest u mnie trzeci sezon. Lubi słońce,glebę ubogą,lekko wapienną,oszczędne podlewanie.Wiosną przycinam dla zagęszczenia.Rośnie wolno,ale warto się bawić. Sundavilla.-Pochodzenie podobne jak oliwka,podobnie odchuchane.Ziemia ogrodnicza,pełne słońce,nie znosi zalewania,w ogóle woli sucho.Wiosną przycinam to co zaschło i po kosmetyce odbija pięknie.Usunąć należy "bicze",czyli takie długie pędy,które nie dadzą kwiatów. Wyczytałam,że przycinać wiosną do połowy,ale ja nie tnę tak drastycznie. Prowadzić można na kratce na,na pieńku,jak kto woli. Zimą może zrzucić,tak jak oliwka,wszystkie liście,ale to normalne. Ja wiosną wstawiam do pomieszczeń,po przymrozkach na dwór.Można rozmnażać z sadzonek. Trzmieliny japońskie kilka razy mi przemarzły nieodwracalnie,teraz mam tylko w donicach. Ciąć,żeby były gęste,rozmnażać z sadzonek,zimą gubią liście,czasem nie,nie wiem od czego to zależy.Moje wszystkie pochodzą od małej sadzonki "pozyskanej" z ogromnego okazu jaki spotkałam w przyklasztornym ogrodzie,nie mając wtedy pojęcia,co to jest. Potem zobaczyłam ją w ogrodniczym i dowidziałam się,co mam. Tyle z mich doświadczeń.

Danuta Młoźniak 16:36, 25 lis 2010

Grama, prosimy o skopiowanie tego tekstu i założenie wątku na forum o rośłinach nie zimujących w gruncie, Tyle tutaj wskazówek cennych. Prosimy. Jeśli masz zdjęcia tych roślin to również byłoby świetnie, aby móc rozpoznać poszczególne roślinki.

Moniika 20:31, 04 gru 2010

Witam Miałam na tarasie kilka powojników w wielkich donicach - te w największych zostały tam na zimę (zabezpieczone) ale jeden ma dość mała glinianą donicę więc stwierdziłam ze nie ma szans na tarasie nie uda mi się go wystarczająco zabezpieczyć przy mrozie - 15.. dlatego postanowiłam spróbować przezimować go w domu - w piwnicy albo korytarzu. Zostawiłam go na kilka dni w salonie żeby znaleźć najodpowiedniejsze miejsce i chciałam dziś przenieść do garażu (niestety nie ma tam okna) i zauważyłam że prawie pod każdym suchym liściem zaczęły mu się rozwijać pąki!!! Mają gdzieś po 0,4 -0,5 cm CO ROBIĆ? Czy przeżyje w salonie i będzie rósł?? Czy przenieść szybko do garażu i to zatrzyma rozwój??? Pomóżcie!! Pięknie rósł cały rok - ma około 2 - 2,5 metra i strasznie mi go szkoda byłoby gdyby zmarniał... Monika

Danuta Młoźniak 00:12, 05 gru 2010

W salonie bedzie rósł i to nie będzie dla niego dobre. Jeśli te pąki nie są zbyt duże, to lepiej przenieść do chłodu, najlepiej z dostępem światła. Ciemny garaż nie jest dobrym rozwiązaniem, może w korytarzu jest okno?

Anna Żochowska 20:44, 19 lis 2011

Bardzo pożyteczny artykuł, o niektórych postępowaniach z roślinami się zapomina, szczególnie jak ma się ich dużo i nie pamięta gdzie się zapisało:) Moja lantana po przeniesieniu do pomieszczenia straciła prawie wszystkie listki i kwiaty, czy to jest prawidłowe? została przeniesiona na wschodnie okno do pomieszczenia o temp. ok., 15 st.

mymmeli 00:04, 26 sty 2017

Bardzo dziękuję za artykuł. Mam wierzbę mandżurską, która rosła w donicy na balkonie cały grudzień, ale trochę przestraszyłam się styczniowych mrozów (wiem, że w gruncie jest odporna na mróz, ale bałam się, że w donicy przemarznie) i przeniosłam ją na klatkę schodową,c gdzie niestety wypuściła znów liście w czasie mojej nieobecności. Co robić? Czy wynieść ja na balkon, czy zostawić już na klatce/w mieszkaniu? Będę bardzo wdzięczna za pomoc!