Kasiu, widzę że imprezujesz na forum. Późno już, ale jeszcze zdążę ci złożyć życzenia urodzinowe. Spełnienia marzeń w pięknym ogrodzie, kochającego męża już masz, wiec tylko ci życzę, by Cię kochał 100 lat i jeszcze dłużej. Buziaki zostawiam i kwiatuszka
Hi, hi, Mi się po prostu nie chciało liczyć. Szkoda czasu.
Za to zaczęłam dziś pikować. Są bardzo delikatne. Zaczęłam wyjmować po troszku widelcem i rozdzielać na pojedyncze siewki. Niektóre były ze sobą złączone, to nie rozrywałam, tylko sadziłam po 2 trawki.
etap 1 - delikatne wyjęcie z doniczki za pomocą widelca.
etap drugi - rozdzielanie siewek. Kasia Siakowa interesowała się właśnie tym etapem. Siewki są delikatne, korzonki nitkowate. Pociągnięte się łatwo odrywają, dlatego trzeba uważać, bu nie oderwać korzonków od trawki.
etap 3 - Sadziłam do doniczek za pomocą patyczka, ale chyba lepszy okazał się drugi koniec widelca. Łatwiej się robiło dołki, aby włożyć bryłkę z korzonkami i dociskałam widelcem z boku.
etap 4 - Delikatne podlanie. Ziemia mimo uklepania wcześniejszego trochę siadła. Nie wiem, czy dosypać, bo wtedy trawki będą siedziały za głęboko. Chyba tak zostawię. Reszta jutro. Dziś już słabo widzę te siewki.
Kształt rabat podoba mi się. Może, tak jak pisałam wcześniej, zrezygnowałabym z tej rabatki przy domu. Ale z drugiej strony to jest miejsce relaksu i pewnie wolałabyś patrzeć na rośliny a tak ja zaproponowałabym Ci ścianę? Kurczę... trudne to projektowanie... Powiedz jakbyś Ty wolała? I czy Ty chcesz drastycznie zmieniac nasadzenia czy tylko mały lifting?
Widok z tarasu w którą stronę? Ten trawnik po prawej wyznacza jakieś dwie funkcje, zgodnie z zaznaczeniem?, czy przypadkowy kształt?. Po prawej, wzdłuż podjazdu przemyśl, może zrezygnuj z trawnika?. Bardzo mi się podoba zestawienie 3-5 takich samych liściastych drzew o smukłych, eliptycznych koronach, podsadzonych krzewami np. szpaler jednakowych hortensji i wykończone żurawką, hostami albo obwódka bukszpanową. Ale ja mam za małą dzialke na szpalery drzew.
Dorzucę jeszcze zdjęcia świerków, kiedy je dostałam były identyczne, rosną jakieś 15m od siebie.
I jeszcze zbliżenie:
Może ktoś mi powie dlaczego tak się różnią kolorami?
O cudnych skarpach napisałem wyżej
Ja mam szczęście mieszkać właściwie w centrum i ciemnych stron zbytnio nie znam - i nawet nie chcę się w nie zapuszczać
Jak na razie ciemną stroną są moje rabaty przy domu, na których planuję rewolucję już którąś godzinę na papierze i nie idzie mi to ani trochę... A obejmie ona właściwie pół ogrodu, czyli tą część...
Rozrysowałem sobie plan z aktualną falistą linią rabat, ale również plan z rabatami o prostych liniach i ta druga wersja odpowiada mi chyba bardziej... Ta wersja byłaby bardziej praktyczna ze względu na koszenie, bo aktualne fale je mocno utrudniają... A największy problem polega na tym, że chcę wykorzystać rośliny, które aktualnie tu rosną - każda w ilości sztuk 1 I idzie mi to opornie... Choć jeśli miałbym się czegoś pozbyć to na pewno pęcherznice - powędrowałyby gdzie indziej... Musi mnie oświecić, bo brakuje mi dosłownie jednego gatunku, który wybije się z tego misz maszu, a jednocześnie będzie pasować i co najważniejsze zniesie ewentualne lawiny śniegu lecące z dachu...