Pamiętaj, że zebrinus to dość duży miskant.
U mnie, w miejscu na takiej raczej średniej glebie, urósł po kilka latach baaaardzo mocno. Ma około metra szerokości u podstawy (wysoki na około 2 m, może trochę więcej). Ma dość szerokie i grube liście, trzeba się przyłożyć do cięcia (chyba że tniesz maszynowo ).
Elu, u nas upalnie, letnio więc i lato jeszcze w ogrodzie.
Ale jesień przyjdzie, na pewno przyjdzie. Trzmielina oskrzydlona już się czerwieni, kalina koralowa ma już czerwone korale. Irga też w koralach. Tylko temperatura wysoka więc lato się czuje. I dlatego trzeba podlewać ogród.
Pozdrawiam Elu serdecznie.
Tak to taki cienisty kąt bo leszczyny sąsiada dają sporo cienia. I Zebrinus i Anabellki oraz kalina dadzą wrażenie, że jest jaśniej. Jak przymierzałam kalinę do tej rabaty to ona aż świeciła swoją bielą
Dojechaly do mnie ostatnie byliny. Jeszcze w sobote obczaje cisy i to koniec. W kartonach sa zawilce japonakie jesienne kolejne sadzce, bodziszki, tojesc i ostrogowce.
Kalina dziękuje :-D
Natura to najlepszy projektant ogrodów. Próbuję się uczyć albo przynajmniej skopiować co nieco :-D
Ciągle zbyt mało traw mam, one jednak dużo lekkości dodają. Nawet niby masywne miskanty.
Dzięki za informacje, na taką mi wyglądała, młody tylko sypnął na grządkę, prawie nie podlewana a wzeszła bardzo obficie. Na jesieni rzucę kilka gałązek na przedpłocie, tam też będzie świetnie pasowała.
Jeżówki i Rozanne dają radę i robią robotę. I clarkia oczywiście. Caradonna zbiera się do ponownego kwitnienia więc jeśli tylko pogoda pozwoli to kolorów mi nie zabraknie do zimy :-D
Kalina zawsze u mnie pierwsza z kolorami. Inne krzewy i drzewka nadal zielone choć i brzozy zaczynają się złocić.
Włośnica też do powtórki, zupełnie bezproblemowa i dość efektowna. Ciekawa jestem jak by się w większej kępie prezentowała. Ja jak to ja wysiałam w jedną doniczkę i pilnowałam od razu na rabatę. Cackanie z siewkami jakoś nie leży w mojej naturze ale może spróbuję jednak popikować i wsadzić większe egzemplarze.
Ta dziergotka sama się wysiewa, więc może na kolejny rok sama się zaprosi.
Pełno kwiecia i kolorów masz.
Kalina u mnie też w czerwonych koralach.
Włośnica bardzo fotogeniczna.
Nowe nabytki
Hortensja Mojito, Kalina Watanabe
Od siostry do reanimacji dostałam takiego biednego klona, planuję go zostawić do donicy, czy on wymaga szczególnej ziemi? Mój rosną w zwykłej ziemi z ogrodu i póki co dają radę.
Ja też polecam kaliny japońskie. One po latach "wypiętrzają się" w ten sposób, że mają dużo masy u góry, a od dołu są trochę łyse. Nie każdemu to się podoba. Dla mnie to zaleta, bo można coś atrakcyjnego posadzić w niższym piętrze i wtedy kalina tworzy malowniczy parasol. Tak, jak tu:
Zdjęcie zrobione pod wpływem impulsu, bo zauroczyła mnie ta kalina.
Podgolone buki
i sosna, kalina i forsycja odsłonięte
teraz w kolejnych sezonach już większość drzew trzeba będzie podgalać by robić miejsce krzewom pod nimi.