Toby no to dałeś mi do myślenia. Choć przyznam, że o tym mostku nigdy nie myślałam. Wiesz jak to w życiu- jedni marzą o domu z basenem, ja chciałam mostek nad wodą, a rzeczki nie mam. Ale tak na chłodno to masz rację.
Ależ ja zdaję sobie z tego sprawę. Jak już pisałam wyżej- "Jest wykop który kiedyś- mam nadzieję- będzie stawem".
Nie ma obawy, nie jestem z porcelany. Wszelka konstruktywna krytyka bardzo mile widziana. W końcu sama poprosiłam o rady.
Co do poziomów to oczywiście masz rację, tylko czym zabezpieczyć te progi.
Toby zdaję sobie sprawę, że woda w takim zbiorniku nigdy nie będzie krystalicznie czysta. Ale mam nadzieję, że dzięki odpowiednio dobranej roślinności uda się ją utrzymać bez smrodu. I oczywiście będzie od południe nasadzone drzewa iglaste, aby zacienić taflę. Do czasu aż cypryśniki urosną na tyle, żeby spełniały powierzoną im rolę mam nadzieję rolę zacieniacza pełnić będą rośliny pływające w oczku i lilie. Ryb w tym zbiorniku nie planuję. Dla nich będzie typowe oczko na EPDM-ie, blisko domu.
Dno stanowi piękna, biała glina, przysypana żwirem. Co do poziomu wody to oczywiście nie jestem w stanie do końca przewidzieć. Sądząc po poziomie wód gruntowych w ostatnich latach i obserwacji okolicznych stawów, nie powinno być dużej zmienności. Ale tak naprawdę nadchodzący rok pokaże.
Toby nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym wynająć ekipę i patrzeć jak powstaje staw moich marzeń. Ale z zasobnością mojego portfela pozostaje mi tylko próbować tworzyć choć jego namiastkę.
Toby bardzo ci dziękuję za rady i linki. Będzie lektura na dzisiejszą noc.
Kurczę, ale dałeś do myślenia. Styki mogą się przegrzać.
Bożenko, żeby mi wychodziły TAKIE zdjęcia, to mam sobie kupić taki sam aparat z takim samym obiektywem jak Twój?. Obawiam się, że to nie wystarczy.
Piękne, zwłaszcza ten strumień (rzeka) w lesie.
Agnieszko - staram się ogarnąć wątek od początku, ale ostatnia dyskusja była tak pouczająca, że wciągnęłam ją na bezdechu Witam się więc wirtualnie, bo realnie miałyśmy okazję poznać się w Wojsławicach
Domyślam się, że klamka zapadła, ale przecież wiedzy nigdy dość...
Dlatego do listy bylin obficie kwitnących, wartych posadzenia w wyrazistej grupie, chcę dorzucić jeszcze jedną:
ostrogowiec
biały lub różowy /w nazwie czerwony, ale ma piękny nieoczywisty kolor różu, coś jak Leo Konstancji, malinowy....?/
Kiedy nie kwitnie, ma ładne srebrzyste liście.