Agnieszko, rozczuliłam się, bo wywołałaś wspomnienia.
Kasztan jadalny sadziłam dwukrotnie. Nawet owocował. Niestety nadchodziła zima, po której kilkuletnie drzewo obumierało.
Teraz mam bardziej osłonięty ogród, ale nie wiem czy podejmę jeszcze jedną próbę jego uprawy.
Dla Pszczółki moja cebula. Jeszcze leżakuje na dworze pod szopką na drewnie. Trzeba oczyścić, żeby zanieść na strych. Pogoda nie popędza, więc na razie odkłądam na kiedyś tam.
Pokochałam bukszpany, cisy przeplatane trawami za sprawą Danusi i jej OGRODU…
Marzenka zaraziła mnie różami…
Gabrysi pokazała, że i z małego ogrodu można mieć dużą radość i kopać, sadzić, przesadzać…
Cała „rodzina” ogrodowa nauczyła miłości do każdej z roślin… bo każda inna a każda piękna…
I dalej - scieżka do altanki Zostały w niej ratany - i chyba tam ich miejsce
Dobrze ze bluszcz rosnie wraz z winobluszczem bo by kratki były łyse.
Większość rabat wyścielonych jest liśćmi - dla ciepełka
Dzisiaj miałem bardzo pracowity dzień Pogoda pozwala jeszcze na pracę w ogrodzie więc korzystam w miarę możliwości Rano pojechałem do szkółki zobaczyć czy mają jeszcze coś ciekawego Przytargałem kolejne hortensje Limelight i posadziłem na tle żywotników by rozświetliły swymi kwiatami to cieniste miejsce Posadziłem resztę tulipanów do skrzynek i donic Hiacynty rozgościły się w bali z hostami i myślę że w tym roku to już absolutny i definitywny koniec z cebulowymi Długo zastanawiałem się co zrobić ze stipami bo choć zimy mroźnej nie zapowiadają to żal by było je stracić Wykopałem, podzieliłem i wsadziłem do doniczek po czym wniosłem do gospodarczego gdzie zimą temp oscyluje wokół 0 stopni Myślę że to najlepsze dla nich rozwiązanie a ja nie będę się o nie martwił
No to teraz cos innego - pergola z mega piaskownica pod basen
A - dzieci uwielbiają tu robic skoki w dal
I to ma byc też miejsce wieszania ozdób świątecznych oraz donic z kwiatami sezonowymi (jak nie będzie basenu)