Ale masz wypasione hakonki. Czy nie byłoby to problemem, żebyś na następne spotkanie kilka-kilkanaście sałat przywiozła? Myślisz, że w tunelu jeszcze one dadzą radę podrosnąć do podjedzenia?
U mnie to młodzieniaszki jeszcze. To wiśnie piłkowane Royal Burgundy. Już dwa razy je cięłam od kiedy są wsadzone. Cel - zagęścić koronę. Jak się przypatrzysz to na ostatnich fotkach widać gdzie po cięciu jest nowy odrost i ile cm go przybyło w tym roku. Co do odległości to zamierzałam Ci dziś przed pracą zmierzyć, ale zaskoczył mnie przymrozek i zapasowe minuty musiałam wykorzystać na skrobanie przedniej szyby. Ogólnie nie mam prawidłowej odległości, bo tylko jakieś 150-180 cm. U mnie za płotem jest jeszcze 40 cm mojej działki, droga wewnętrzna i dopiero sąsiad. Ważne by gałęzie potem samochodu/traktoru nie drapały, a tak to mogą wystawać lekko.
Gosia, wywołałyście mnie do tablicy, to coś zmalowałam...trochę mojej jesieni wrzucam! Miło, że czekacie i pamiętacie!
W ogrodzie niewiele zdziałałam, mimo tygodnia wolnego od pracy. Zamiast nadrabiać zaległości (sadzić to co stoi do posadzenia od miesięcy) machnęłam nową rabatką dokupując też kilka nowych roślinek, reszta moje z podziału) O tym jeszcze napisze i wstawię fotki. Resztę czasu pochłonęło życie i obowiązki jakie rosną do n-tej potęgi...
Wyjazdowe zdjęcia też jeszcze nie powstawiane na wątkach u właścicieli. No jakoś nie ogarniam...
Nie wiem kiedy zdołam u Was wszystkich coś napisać...dziś już( dopiero) idę spać
Dziękuję Dorotko! Mnie się już trochę opatrzył i ciągle bym coś zmieniała Ale większe rewolucje potrzebują czasu, sił i konkretnych pomysłów, a z tym jakoś gorzej Więc coś po troszku zmieniam i staram się cieszyć tym co jest
A warzywnik mam spory i też potrzebuje zaangażowania, a tegoroczny sezon nie był zbyt sprzyjający pogodowo!
Warzywnik teraz powinnam już przygotowywać do zimy, ale śmieję się, że mam w nim wiosnę, więc nie mam jak nawet zasiać poplonu. Poplonem jest sałata i koperek z samosiewu
Agatorku, obiecujemy, że damy znać. Teraz czas był ograniczony, bo głównym punktem odwiedzin było Ogrodowisko w Przypkach. A u Mrokasi tylko przystanek śniadaniowy z przebieżką po ogrodzie
Z września mam jeszcze tylko kilka fotek. Ale październik zaczęłam focić, więc będzie ciut więcej.
Wrześniowe:
zdj obecne wrzucałam 2 strony temu. Tak jak nizej, widok przez sciezke. Jutro zrobię jeszcze jakieś fotki. Znalazłam jeszcze jedno pokazujące +/- to samo ale z kątem domu. Nasz garaż jest na minus 1, teren nadal czeka na budowlanca do ogarnięcia, m. in. schody zewnetrzne z opziomu garazu na poziom wejscia do domu bo zrobila sie tam spora skarpa.
nie planujemy ogrodzenia, bram etc. podjazd będzie jakoś utwardzony.
Mówisz żeby pod drzewami zrobić rabaty? poniekąd tak myślałam z tymi trawami i to dość dużymi....