Róże mogą poczekać, ważne, żeby malutka czuła się dobrze. Życzę jej zdrówka, a Tobie trochę spokoju, bo na pewno kosztowało Cię to sporo nerwów.
Pozdrawiam
Na tej rabacie bez systematycznego podlewania (najlepiej automatycznego) niewiele roślin ma szanse na utrzymanie się, a tym bardziej przeżycie. A już na pewno nie hosty cienio i wilgociolubne. Wszelkie iglaki będą narażone na obsikiwanie przez psy i koty, a to bardzo obniża wartość estetyczną roślin.
Berberysy atrakcyjnych kolorystycznych odmian bez systematycznego podlewania na wystawie południowej szybko stracą liście i wybarwienie. Mitem jest, że wszystkie berberysy są sucholubne.Po za tym aby trzymały elegancki pokrój i należytą formę trzeba o nie dbać - m.in. wycinać stare pędy, a to już do przyjemnych prac nie należy. Lawendę też trzeba systematycznie przycinać. Jest ryzyko, że wymarznie.
Proponuje posadzić sedum, czyli rozchodnik okazały (do wyboru różowo, bordowo, lawendowo lub biało kwitnące) w towarzystwie albo rozplenic, albo turzyc, np. brązowych wzniosłej buchanani i niskiej, zwisającej Bronze form.
To raczej dość nowoczesne nasadzenie, jednakże adekwatne na warunki tej rabaty.
Mariusz - dzięki za identyfikację ... przywołany do tablicy Moje oko już zarosło i nie jest puste. Założenie siatki z juty pomogło roślinom korzenić się... nawet za bardzo pomogło Pompa mi padła na amen w oczku.. trzeba było kupić nową... .. ale bez pompy robi się bajoro... za dużo mam ryb.. ale sprytne są i nie dają sie odłowić
Agniecha - są lepsze specjalistki na forum.. i maja ładniejsze byliny, bo moje to tak po macoszemu są traktowane. Ale dziś podlewałam.. cały dzień.. rachunek za wodę rośnie, ale już musiałam.. ziemia kamień, łopaty nie wbiłam, a sporo roślin po prostu zwiędło Zapowiadają pogodę.. u nas najbliższe 10 dni praktycznie bez deszczu ma być
Leon - 100 razy dziennie chodzę i mówię .. i znów pół roku syfa
Ale cieszmy się ładną pogodą.. Prawie lato Tylko wieje niemiłosiernie.
Tesiu zachwycają mnie te obrazki zbieram wszystkie )
ogródek rośnie razem z maleństwem ) działkę mamy dokładnie tyle lat ile lat ma nasze dziecko córcia towarzyszy nam od początku
Steskniłam się do Twoich zdjęc. Mam pytanie . zakwitł mi w tym roku jeden badylek od Ciebie, to chyba też aster choc wygląda na margaretkę ( z kwiatów). Czy on mi się rozrośnie bo jest pojedynczy badylek a bardzo mi sie spodobał. Bokonia też pięknie kwitnie.Pozdrówka serdeczne.
Dalej podziwiam tego bodziszka. Kwitnie non stop:
A tak krety potrafią załatwić nową część trawika:
A hosty 'Patriot' jeszcze nie czują jesieni. Rosną pod świerkami i tym bardziej je podziwiam.
Dla odmiany coś innego:
Trudno uwierzyć, że to jest jedna sadzonka rdestu, wciąż nieustannie kwitnie:
Z astrami jest ok.... tylko miejsca brak. Bo mam zadołowane w dzikim zakątku te astry (niebieskie i białe)... ale nie mam gdzie posadzić Mogę co najwyżej wyciepać przetacznika.. ale przetacznik chociaż teraz wygląda beznadziejnie, to na przełomie maja i czerwca jest piękny.
Astry maja wady, lubi je mączniak, ale bez histerii, najczęściej ją łapie jak przekwitają wiec wycina sie pędy na zimę i po mączniaku Wysokie astry lubią łysieć od dołu, wiec muszą być posadzone za czymś co jest długo ładne jesienią.
Ewa Wilczyca astry przycina by były zwartą kępą i dzięki temu jej nei łysieją.. do przetestowania w przyszłym orku.. jak nie zapomnę i zdążę przyciąć .
I mój przetacznik, teraz brzydki.. ale jest też ładny.. tylko dawno temu
O rh już jestem spokojna. Niech dobrze rosną . Mam nadzieje ze dostały wszystko czego potrzebuja . A jakie to odmiany?Odporne???
Co do rozplenicy to jeśli by się udało wykorzystac Anitkę to 2 szt bym chciała.Kiedy jedziesz do mamy , po niedzieli??