Ogród tworzę nowoczesny czyli wewnętrzna walka jak nie zostać kokoszką :)
12:57, 06 sie 2014
Gosia zajęta, a mi sie zluzowało, wiec odpowiem.
U Ciebie jest tojeść kropkowana... bardzo inwazyjna, trudna do wytępienia. Jest ładna, ale powinna być trzymana w ryzach czyli ograniczniku. Zagłuszy Ci wszystkie rośliny w koło.. po 2 latach będziesz mieć tu tylko tojeść. Twoja kwitnie w czerwcu/lipcu. Po przekwitnięciu jest brzydka.
U Gosi jest tojeść orszelinowata.. kwitnie później.. lipiec/sierpień.. ładnie sie przebarwia na jesień. I kwitnie na biało. Jest też dość inwazyjna, ale łatwa do usunięcia, bo rozrasta sie płytko.
Dziewczyny dobrze radzą... jak już trochę podrośnie to pouszczykuj czubki, rozkrzewi sie i tak nie wybuja. Ja tak nigdy nei robiłam, ale to może być dobry pomysł. Tak się robi z wieloma bylinami... Ja w tym roku nie pouszczykiwałam floksów i płaczę z tego powodu, bo mi szybko przekwita i ma mało kwiatów
Sporo bylin przycinam po kwitnieniu, potem mam ładne zgrabne kępki z ozdobnych liści, a nie wyłysiałe pokładające sie badyle. Ścinam zawsze przywrotnika, kokorycz pogiętą, niektóre bodziszki, dzwonki skupione, brzydkie kępy orlików, dzwonek poszarskiego.. czyścća. Tego nei masz, ale może komuś ta informacja sie przyda.
O trawie napisałam u siebie, str. 2738.. pamiętałąm o pytanie, tylko czasu było brak.