Katiaxx identyfikacji to ja się niestety nie podejmę, bo ja w te klocki to cienki Bolek jestem. Ja po prostu kocham wszelkiej maści iglaki, zwłaszcza te duże. Nawet w obrębie czystego gatunku mogą być znaczne różnice- zwłaszcza jeśli z siewu. Ja mam jeszcze jedną sosnę która nie załapała się na zdjęcie- tzn mam 3 szt tej sosny. Wszystkie z siewu- z jednej szyszki, a każda inna.
Świerków też mam trochę.
Przemku nie wyobrażam sobie nie mieć swoich warzyw. To całkiem inna bajka niż te sklepowe.
Sosen nie mam dużo- mam tylko 10 różnych gat/odm. I uwielbiam duże drzewa.
coś napewno się dzieje
specem nie jestem, ale wydaje mi się że to nieodpowiednie warunki, za wysokie pH i niedożywienie
pomyśl czy nie za głęboko posadzony, rozerwałaś bryłę korzeniową przed posadzeniem?, przygotowałaś odpowiednie kwaśne podłoże?
czy nie ma za dużo ściółki na korzeniach? może być też przesuszony lub przelany....
przyrósł tego roku?
kiedy robiłaś zdjęcie? bo ma już takie grube pąki kwiatowe na następny rok?
kwitł wiosną?
Asiu zdjęcie przeraża a co dopiero real. Zapakuj trochę tych larw do słoiczka i jedź jak najszybciej do leśniczego. Nadleśnictwa w sobotę nieczynne ale w terenie w leśniczówce ktoś jest na stałe i na pewno nie odmówi pomocy.
Wogóle ten rok jeżeli chodzi o wszelkiej maści pasożyty to jakaś masakra.
Ach, ciężko mi - jutro powtórzę zabieg - mszyca jest nadal i dalej to wisi.
Przez chwilę myślałam nad zmywaniem z drzewa ale ... i jak zobaczyłam co wydobywa się spod tej "waty" to się przestraszyłam
Na foli leżały obcięte - porażone gałęzie od jodły. Zmyłam wodą tą "watę" i na folię spłynęło to coś - brrrrr
To sa chyba larwy tej mszycy. To nadal żyje - feeee ...
Jest tego pełno z kilku dolnych mniej zainfekowanych gałęzi. Im wyżej tym było tego więcej
Ja to zmyję i to wszystko przedostanie się do ściółki aż strach pomyśleć
A tu przyroda mnie przechytrzyła - przesadzałam rozplenicę, żeby stanowiła ładne tło dla liatry (to mo widok z okna kuchennego), a liatra mi tak bujnęła z jednej strony, że zaczyna przewyższać rozplenicę.
Będzie na pewno jeszcze lepiej - tego Ci życzę z całego serca
Jesteś na forum a tu jest spora liczba osób służących pomocą
A tak dla przypomnienia i porównania - teraz łatwiej uwierzyć
Mniej więcej to samo ujęcie tylko 14 lat później
Muszę Wam pokazać moje nowe aranżacje w donicach. Niby nic takiego, ale jestem z nich dumna i bardzo mi się podobają
Na schody proszę nie patrzeć, właśnie trwają debaty, z czego je zrobić
A u nas wczoraj 3krople/m2
Za to dzisiaj wąż wziął się do pracy i podlewał ogród a słońce świeciło na niebie
Jakiś pan latał na motolotni
I noc zastała mnie w ogrodzie
Jagódka, dziękuję
U nas susza ogromna. Ziemia jak kamień - twarda
Wczoraj zaczęłam podlewanie ale jak zaczęło kropić to wyłączyłam i to był błąd. Ale dzisiaj po pracy koszenie i podlewanie. Nie miałam juz nadziei na jaki kolwiek opad
Wróciłam późno - bo pracy masę. Jak to się dzieje, że jest susza a chwasty rosną i nie padają diabły - brrrr
Trawnik skoszony
Wąż rozłożony
Woda poszła w ruch