Ola nie popsułaś mi humoru.. on i bez Twego udziału popsuty... tylko dobre rady czasami odnoszą odwrotny skutek.. wiem, że chciałaś dobrze, ale jak słyszę dobre rady.. to czasami mam flaki na wierzchu...
Kręgosłup mi siadł dawno temu od pracy zawodowej...... a reszta to inne dywagacje nie na forum ogrodnicze..... sorki.. poniosło mnie.
I kręgosłup to najmniejszy problem... ale nie zmienia to faktu, że staram sie ile mogę o niego dbać.. dlatego nie protestuję jak chwilę popracuje za mnie siedzisko dla dziecka Albo materac w basenie
Chyba usłyszałam
tnij, lepiej formować od młodego, co 2 lata najlepiej, aby pień miał czas się wzmocnić
i dalszy spacer, od pergoli w kierunku tulipanowca i dalej
tulipanowiec na tle wyspy jałowcowej
po drodze mijamy to..
i to
Burza przerwała mi czytanie Deszcz padał fantastiko Dawno takiego nie było Moja przesadzana sosenka coś nie domaga leję wodę ale jestem cierpliwa poczekam jeszcze
To się cieszę, w sumie to ważne dla mnie
i na wprost
większość drzew jest podcinana, dzięki temu mam miejsce na niższe piętro
cięcie
musiałam wejść w jałowce aby dosięgnąć, ależ dreszcze od nich miałam, a potem cała czerwona jak w pokrzywce
i drzewa, daglezja i jodła kalifornijska, nie cięte dół by miały aż za chodnik
i młode siewki sosen, całe mnóstwo, z reguły plewię, tym razem zostawiłam, znajdą się chętni
Jak nóżki zabolą, siadaj i odpoczywaj, buziole
ta jasna lama, taka złoto limonkowa, to szkarłatka chińska, ścięłam kwiatostan, mało ma wody i wtedy taki kolor, w innym mijescu, w półcieniu ma zielony, fajna plamka i pasuje do traw i host w tej okolicy
a tu ciemna zieleń
tu zbliżenie
berberys wycięłam, aby odkryć powojnik...cisy dopieściłam
ja stworzyłabym jedną rabatę wzdłuż ścieżki, a 3 jednakowe berberysy, które tam masz wykorzystała, by malowniczo ułożyć je po łuku, dobrze im będzie w towarzystwie tych jasnych drzew
a z tego jałowca? może da się zrobić bonsaja i obsypać wokół żwirkiem?
W tym roku przesadziłam spory okaz i wydaje się , że się przyjął, ale nie wygląda super, teraz coś takiego:
Proszę o radę, bo to spora już kula, liczę, ze się odrodzi.
Cos zżera mi listki wiśni, tak ładnie powiększyła się w tym sezonie i po miesięcznym urlopie wracam i cuda się dzieją:co to? i czym walczyć? Czy moze być to dzieło opuchlaków, bo je na pewno mam.
Mam ich 5 i każda taka.Mam trzmieliny w sasiedztwie, ale nie ruszone inne też ok.
Agnieszko dziękuję rośliny w dobrej kondycji, ale trawnik tylko miejscami ładny, dziś kropi, to ciut się polepszy
na fotkach nie widać, bo fociłam, jak przewieszaliśmy, a potem jak błyskały zajęta byłam cięciem i zapomniałam wydaje mi się, że chyba u mnie, jak u ciebie, widać własny styl, czy się mylę? buziaki dawaj fotki
i cedry
najwyższy, potem średni i ostatni przeskoczył środkowy, w środku ma trawę Carex elata Aurea i jakąś okrywową różę
i tulipanowiec....mocno cięty, inaczej bym tu już nie miała miejsca..