Asiu ten widok jest cudowny. Ty już nie musisz nic robić w swoim ogrodzie tylko czerpać energię z niego. Taki kamyk jaki masz u siebie chyba by bardziej u mnie pasował zamiast tego jasnego.A trawnik jak marzenie ( ja o takim marzę właśnie ale na marzeniach się kończy. Pozdrawiam niedzielnie i super odpoczynku życzę.
i calla, fakt że jak kupowałam w sklepie to była prawie czarna, ale po bardzo niewdzięcznym traktowaniu przez półtora roku zakwitła!! No i ma z 6-7 kwiatów i pąków
Gosiu lawenda cudna ,brak mi słów taka ładna wiesz tam gdzie masz kanny posadzone w tej łezce to masz podobnie zrobione jak moja córka ( wstawię fotke u siebie z jej ogrodu ) ,ona ma tam posadzone liliowce coraz piękniej u Ciebie pozdrawiam niedzielnie
Anek ,ale sie umordowałaś ,aż żal jak się czyta ,ale jak się ogląda to serce i oczka sie radują ,że było warto Anek co to za roslinka nadwodna taka czerwonawa ?? pozdrawiam serdecznie ,miłego niedzielnego wypoczynku ,upalnie ,ale chyba w całym kraju
Zbyszek po długiej przerwie wpadłam do Waszego ogrodu i piękne róże widzę a jak tam hibiscus? mój wypuścił listki ale nie wiem czy będzie kwitł bo pączków nie widzę pozdrawiam Was serdecznie
ściskam niedzielnie mój Gospel i Ascot w pąkach.
jak się nazywa ta ciemna piękność w różowych różach ???
Wszystkie Twoje piekności pięknie nam pokazujesz dziękuje
Dzis wkleje foty z wczorajszego wypadu do Łańcuta - było cuuuuudownie! Pogoda marzenie a widoki zapierające dech w piersiach!
I moje ukochane parkowe klimaty, zakochałam sie w tym miejscu!
Jeszcze przed zamkiem znaleźliśmy taką altankę ...
Aniu, patyków bambusowych u nas dostatek, tak więc dyrygowac mam czym, tylko że macham sama sobie Rodzice także sporo pomagają. Wprowadzka tuż tuż, a więc ogród musi pójśc teraz delikatnie w odstawkę poprzez "tylko" i aż walkę z chwastami, ale kombinować co tam gdzie i jak posadzić przesuwając np. kanapę mogę Myslę, że dopiero w przyszłym roku może zrobić się ładnie, kiedy przyjdzie trawa i kostka.
Witaj również Małgosiu. To zdjęcie Anabelki jest z ubiegłego roku, rok po posadzeniu. W tym roku jest jeszcze wieksza. Mam z nią jednak problem, bo brakuje mi cienia przy niej i przypieka sie niestety
Wskoczyłam do Ciebie i od razu pokapowałam się że już byłam wcześniej Stwierdziłam wtedy, że moje 1300 m to jest pikuś i że nie jestem osamotniona jesli idzie o "rondo"
Pozdrawiam Was dziewczyny
Moje "rondo" podczas zdejmowania siatki i włókniny.
Nie mam wogóle pomysłu jaką obwódkę zrobić....Pomocy