To teraz troszkę z innej beczki... Chciałam wam opowiedzieć, dlaczego taz zaniedbałam, zachwaściłam i zaniedbałam mój ukochany ogród...
Kiedyś pisałam, że zajmują mnie teraz tylko dwie rzeczy...
Pierwszą już odkryliście... tak spodziewam się dzidziusia, przez co większość prac nie mogę wykonywać, rycie, przesadzanie większych roślin i inne pierdółki... trzeba się oszczędzać, a poza tym badania, wizyty u lekarza... no i moje szczęście które już jest na tym świcie Anielcia wymag duuużo czasu...
Druga sprawa.... mam nadzieję, że mnie nikt tu nie "zbanuje" ? tak się to pisze ? To nie jakaś reklama, ale tak strasznie się cieszę z tego osiągnięcia, że chciałabym wam się pochwalić. Udało mi się założyć sklepik... W końcu po dłuuugich latach starania o dotację, udało mi się... Troszkę taka jałmużna, ale bez niej nie dałabym rady założyć tego "biznesu"... W stopce jest link do sklepiku.
Zapraszam wszystkich rodziców, którzy mają dość banału, tandety i plastiku w złym tego słowa zanaczeniu. Staram się wybierać do sklepiku towar sercem... Wiecie, że sama mam Anielcię, której chciałabym oddać wszystko co najlepsze i takie rzeczy staram się wprowadzać do mojego sklepiku...
I troszkę dla osłody... moje leśne bezpieczne, przepyszne poziomeczki....