Wiesz co Doniu... gdyby to była moja żurawka to bym ją po wykopaniu oczyściła,podzieliła , potraktowała ukorzeniaczem, wsadziła do doniczek, podlała i wyniosła gdzieś w cień np na północną stronę domu.
Odżyją w momencie i będziesz miała kilka sztuk
Kasiek, moja kochana ty jesteś dla mnie podporą i aniołem w ciężkich chwilach, próbuję wszystkiego, wiem ,że róż i biel, ale nie chce fioletu, chcę burgunda
buziaki wielkie za wsparcie...a to jest bohater tej rabaty
i on ma być nr 1 w tym całym przedsięwzięciu
Jagódka, muszę podumać bo ja nie mam ani jednej z prawdziwego zdarzenia. Jak chcę opocząć to muszę iść na taras i na leżaczek. To chyba celowo albo praca albo spacer (w moim przypadku ruch jest bardzo wskazany!!!! hahaha ....
A tak naprawdę dzisiaj wypoczynek: spacer, rowerek + leżakowanie (a to w moim przypadku rzadkość)
Popodziwiałam schodki na skarpie i tą równo przyciętą w ciekawym geometrycznym kształcie rabatkę gratuluję takich zmian
Z okazji 100 zostawiam kwiatucha
Dzięki za potwierdzenie żurawek jestem spokojna wyboru już w 100%
A jeśli chodzi o Twoją rabatę pod ogrodzeniem to uważam, że jest super skomponowana. W 3 miejscach dałabym tylko miskanty żeby zasłonić nieco ogrodzenie, mogą być Zebrinus, aby zachować kolorystykę -na pewno dostrzegasz te same dziury co ja.
Widziałam u Ciebie - bardzo ładne zestawienie. Bergenie mają to coś w sobie
Kiedyś za tą bergenią była hortensja też świetnie to wyglądało ale z uwagi na zmianę warunków świetlnych byłam zmuszona ją przesadzić Ale piers walczy o życie i szuka słońca - nie ma pokroju wzniosłego tylko płożący. Ale .... puki co zostaje