Witam ponownie!
dziękuje bardzo za porady. skosiłam "zwachlarzowałam", nawoziłam i nawadniałam i sa efekty!!!!
jeszcze nie przypomina Wembley ale zielony dywanik juz tak
Niech żyje Pani Danuta i .... Azofoska
pozdrawiam i życzę miłej soboty!
Ania
Zajrzałam z ciekawości... chociaż już nigdzie nie zaglądam, bo czas mi ucieka na forum za bardzo.. a tu taka piękna niebieska rabata.... piękna jest Cudo malina i niebieska... lubię niebieski...
Jak patrzę na ta gaure to nie wiem teraz gdzie ja posadzić
Jakaś taka balaganiarska mi się wydaje i poplatana.
Hmm .. nie wiem do czego psuje
Czy na przód czy na tył ?
Martuś dzięki za wizualizacje. Myślę nad tą częścią ogrodu bardzo intensywnie. Kiedyś byłam z niej dumna, bo wydawało mi się że jest przemyślana. Ale co roku jest tu duży bałagan. Płożąca irga i przypadkowe linie które wycinane były jeśli rh zaczynały wchodzić na trawę sprawiają nieład.
Kolory rh też są różne. Od jasno po ciemno różowe.
Ten delikatny łuk wydaje się być najlepszym rozwiązaniem, z tyłu nie mam linii prostych.
Linia prosta spowoduje że rabata będzie zaczynać się od połowy tarasu.
Wiesz że na Danusia i Sebek oglądając mój ogród na początku mojej działalności na Ogrodowisku stwierdzili że na tej rabacie brak jest wyższych punktów, czegoś na pniu .
Ty też proponujesz taki dodatek .
To drzewko to super pomysł. Pomyślałam nawet o trzech takich samych w tym miejscu, bo domownicy wiecznie skracają sobie drogę i chodzą po rabacie.
Pokombinuję dzisiaj, zrobię więcej zdjęć całości tyłu.
Pomysł też w sumie nie był mój, ten warzywnik został odwzorowany z angielskiego ogrodu, plan pokazałam Kondziowi i specjalnie został narysowany (nie żebym wklejała cudze zdjęcia czy rysunki przetłumaczony i przekazany.
Ten jegomość chroni Ci różę... . to omomiłek
Ja zabijam tylko muchy, komary i ślimaki nagoskorupowe...
Ja też najpierw szukam czy to wróg czy przyjaciel... bo skasować przyjaciół łatwo, a odzyskać trudno.. w tym roku plaga robali.. na szczęście pożytecznych też... Przyroda próbuje sie bronić.. ale słabo jej to idzie..
A chrabąszcz majowy jest wielki i niczym nie przypomina omomiłka.. nie ta kategoria wagowa I nie ten kolor i nie ten kształt..
Asiu dzięki za miłe słowa myślę ze wypoczęłaś bo ja nie dotrwałam do tej godziny i poszłam spać bo dzisiaj mam wyjazd do teściów,którzy maja 62 lecie ślubu !!!!!! tak ze nie będzie mnie dzisiaj na O ,pozdrawiam wszystkich odwiedzających i życzę miłego dnia bo i pogoda się poprawia na szczęście
bordowe drzewo to śliwowiśnia
fotka z paprociami i parzydłem leśnym w tle
obsadzenie ściany wodnej.. panią bez rąk.... przecie taka nawet dwóch lewych łąpek do roboty nei ma... to chyba tylko dla Żona
a tak na poważnie to fajnie...
Maksiu wymiata.. aż sie micha uśmiecha na widok takiego przystojniaka
Dzień Matki.. to tak teraz fajnie brzmi .. i tak dumnie
I lecę oglądać fotki, bo słowo pisane już jest poza moim zasięgiem czasowym..
Acha o naparstnicach odpowiedziałam u siebie.. należy posadzić białą odmianową, albo posadzić jak leci i wyrwać w innym kolorze by sie nie wysiały a zostawić białe