vis a vis "brzozowej" też się zaczęło dziać
...
pod werandą (nie wiem czemu ten tarasik tak nazywam ... wiem, ze ma on tyle wspólnego z werandą co mój neuron z błyskawicą aleeee cóż
) ... mam pas tojeści orszelinowatej ... za nią parkan będzie z buksika ... przed brunera ... z hostą ... paproć zacna mała jakaś ... ciągle szukam w bylinach ...
znalazłam ale zastępstwo dla tojeści ... opetała mnie pluskawica ... ta z bordo ... no mniej więcej liśćmi
... i wydaje mi się ... nawet bardzo mi się wydaje, że to ona tu powinna być ... tojeść pójdzie do alejki, której jeszcze nie ma
...
dalej rozgościły się hortensje Phantom ... weekendowe obserwacje nasłonecznienia tej ewidentnie północnej strony wykazały, że zachodnie słoneczko zagląda na północ i nie jest źle ... hortka nie powinna grymasić ...
na słoneczko ... bo mi siem ph gleby pomerdało ... niegrzecznie usiłowałam ją zmusić do ukorzeniania w odkwaszonej próchnicy plus rodzima ... kopania było sporo
ale już jest ok ... za co dziękujemy Kasi 

na schodkach gumaki
ogrodniczki 

pod werandą (nie wiem czemu ten tarasik tak nazywam ... wiem, ze ma on tyle wspólnego z werandą co mój neuron z błyskawicą aleeee cóż
znalazłam ale zastępstwo dla tojeści ... opetała mnie pluskawica ... ta z bordo ... no mniej więcej liśćmi
dalej rozgościły się hortensje Phantom ... weekendowe obserwacje nasłonecznienia tej ewidentnie północnej strony wykazały, że zachodnie słoneczko zagląda na północ i nie jest źle ... hortka nie powinna grymasić ...
na słoneczko ... bo mi siem ph gleby pomerdało ... niegrzecznie usiłowałam ją zmusić do ukorzeniania w odkwaszonej próchnicy plus rodzima ... kopania było sporo
na schodkach gumaki