W kąciku z 3 brzozami przy altanie, chorująca brzoza złamała czubek, co mnie w sumie cieszy.
Wbił się w ziemię jak strzała.
Następna w pokłonie
Złamana brzoza idzie do wykopania. Ratowałam ją w sezonie wstrzykując mospilan w dziurki, ale robak bardzo się rozpanoszył. Przesadzę tutaj brzozę spod drewutni. Pasują mi tu trzy. Zobaczymy, czy da radę.
Zachwyt nad doorenbosami coraz bardziej mi mija. Nie wiedziałam, że takie robale je lubią.
Poza tym nie są to jednak małe drzewa, rosną równie ekspresowo jak gatunek.
Z tej strony ogrodu potrzebuję szybkiej przesłony, ale coś mi to nie wychodzi