Nie ma oznak życia, chyba kaput, utnę go przy ziemi, może to pobudzi wzrost, reklamować nie będę, szkoda mi czasu; drugi idzie super
a tu przesadziliśmy 2 powojniki i numer po prostu niesamowity, to że żył, rósł i kwitł, to cud, bo w takiej małej donicy, jak się kupuje był, korzenie poza nią górą i dołem, chyba był postawiony do sadzenia i na klika lat zapomniałam, bo suka grzebie, nasypała tam ziemi i nie widziałam
a tu już w nowym miejscu, oby dały radę
oj....i muszę Sieboldi sprawdzić, czy żyje?4
wisteria u mnie dopiero w takim stadium, twoja boska, nie wywalaj jej!
Teresko dzięki za odwiedziny. Pozdrawiamy również i do boju z opuchlakami.
Aniu właśnie po Twoim wpisie nie wiem co robić. Wrotycz w wiadrze siedzi od soboty od 16 czyli za chwilę będzie 2 doby. Kasia w swoim opracowaniu o tu:
Mam zamiar po rozcieńczeniu 1;2 wlać do konewki i dobrze podlać żurawki. W tamtym roku w miejscu które pokazuję poniżej zginęły te miodowe (ostały się tylko 2 - lewy górny róg) . Były jeszcze Night coś tam i też coś zżarło. Posadziłem w to miejsce odmianę Lipstick która świetnie się sprawuje. To miejsce szczególnie zleję kompotem.
Jolu po 2 dobach nic nie śmierdzi a nawet przyjemny aromat a możliwe że nabiera mocy po jakimś czasie.
oj grabi
twój młody, to mus się jeszcze tak nie dziwię
trawki kwitną, te wyjątkowo wiosną
jeszcze ciut i mam idealną kulę z cisa, a wyprowadzałam z krzaczora
O rany, ale żal...
no sama natura, ale co się nawkurzamy, to nasze!
tu za kulką świerkiem jest buda i moja pod nią ryje, 4 razy to wszystko juz porządkowałąm, teraz jakieś konkretne zapory zrobimy
Nieco zaniedbuję mój wątek, ale przyznam że padam na p...k codziennie wieczorem. Praca zawodowa i dwójka dzieci potrafi zużyć człowieka doszczętnie. No ale aby nie marudzić tym razem wekkend był pracowity. Dokończyliśmy plac zabaw, ale zdjęcia będą dopiero jak skończę malować. Ogarnęłam więc bałagan koło piaskownicy i wsadziłam rośliny które czekały od zeszłego roku.
Taki bajzelik był jeszcze niedawno. Uprzątnęłam płyty, oddzieliłam krzewy owocowe które rosną pod siatką ekobordami i zamierzam wysypać tam żwirek. Pokażę jak jest kiedy skończę . Na razie wszystko się przyjęło, bo puszcza listki i się zieleni.
Ogólnie z tyłu domu mamy jeszcze niezły "bangladesz" ale dałam sobie miesiąc na wyprowadzenie tego do stanu kiedy będzie można siać trawę.
Stan obecny data stara ale widok wciąż ten sam. Wklejam tak dla porównania i dalszej mobilizacji
Wszystkich zaglądających serdecznie pozdrawiam i trzymajcie kciuki.
Mój tata, jak żył, mówił na mnie mróweczka
Masz rację, za 2 lata nazbierałam tego, stworzyły się ogromne kępy, muszę je dzielić, bo brzydną i w ten sposób zaoszczędzam pieniądze, powoli kończę z zakupami
na fotach nie widać, ale cały ogród upstrzony szafirkami