Agnieszko dziękujemy
ale pięknie dopiero będzie, jak na dobre ruszą żurawki, tulipany, szafirki i trawy, które tam posadziłam, trawki ledwo kiełki pokazują...i oczywiście kulki, w liczbie 6 też tam wylądowały
stąd zabierałam kulki, szafirki, tulipany i lawendy, biedne stoją w wodzie w taczce, jakoś muszę je szybko posadzić, bo lawenda tego nie lubi
robótka z szafirkami...koszmar!
tu widać dosadzone kulki i żurawki
stąd wykopuje brunery i od razu dzielę, a potem wyrównywanie, łatanie i dosiewka trawy
Wczoraj kupiłam cisy hicksi w myślę dobrej cenie . Posadzone dzisiaj , będzie ekranik Oczami wyobraźni widzę jak rosną Nie wiem tylko czy równać je teraz , czy dopiero jak się przyjmą.
Niby to skalniak niby rabata cienisto tu i mokro. Dałam już irysa syberyjskiego, liliowce i trochę zimozieonych. plecy to żywopłot z żywotnika zakończony wierzbą, przed nimi derenie. Na drugim zdjęciu z lewej widać jak to moje coś ma przechodzić w rabatę o falistym brzebu. trzeba darń usunąć i dosypać ziemi. I co potem? chcę w tym roku skończyć ten fragment.
Plany pokrzyżował deszcz, do 14 pracowaliśmy, ale potem tak już lało, że nie mowy o jakiejkolwiek pracy; będzie to trochę trwać, bo wykopuję rośliny, dzielę i na nowo komponuję, nie wiem, jakim cudem tyle tego namnożyłam...ta moja ziemia, taka czarna, tłusta, aż przyjemnie dotykać, gołymi łapkami się w niej babrałam, a potem żałoby spod paznokci nie mogłam doczyścić
a pozostały czas przeznaczyłam na szycie, dokańczanie detali dekoracyjnych w domu i nasiadówki z mężusiem
niżej fotki z cisami, każdą roślinę brałam do ręki i przed posadzeniem rozluźniałam bryłę korzeniową, zawsze tak robię ze wszystkimi roślinami, czasami jak za długie korzenie, ciut skracam, dzięki temu zwiększam ich szansę na adaptację u mnie
Witam, po długim czasie. Wiosna zaczęła się pracowicie. Wszystkie żwiry zerwane. Po ubiegłorocznych nawałnicach, było w żwirze wszytko: ziemia trawa i inne rzeczy. W zeszłym roku nie miałam siły tego wywalać. Z przodu za radą forumowiczek i forumowiczów usunęłam te krasiaste kamienie, oraz mate i zostawiłam tylko szary żwir pod cisami.
nie wiem, może wysypę trochę korą.
Haniu napisałam u ciebie i powiem, ze też jestem rozmemłana...
deszcz zachlapał wszystko, buty rano przemoczyłam, bo kalosze do budy sunia znowu zakosiła, jeden wyciągnięty, drugi w słomie będę szukać, czyli kolejne odwiedziny w budzie
ten widok w pełni oddaje wczorajsze popołudnie i Twój luz i wypoczynek na tarasie, a dodatkowo czuje się klimat z podkrakowskich okolic - żółty u Ciebie króluje i pasuje po całości, a nawet trawnik też się dostosował
mam pytanie jak przezimowały Twoje hortensje ogrodowe chyba dobrze kojarzę że masz
Wiem, moje zdjęcia nie są zbyt fachowe, z drugiej jednak strony za bardzo nie ma co fotografować, bo za dużo się tam nie dzieje. W zasadzie mogę wszystko poprzesadzać, pozmieniać przekopać
Na początku rośnie jałowiec a na końcu trzy juki. Pośrodku w zeszłym roku była hortensja ale na razie jej brak. No i trochę tulipanów - to wszystko
Jutro postaram się zrobić lepsze fotki
Przyleciałam z rewizytą i co widzę cudny ogród oj będę zaglądała . A cóż to za różowa bylinka po prawej od tulipanów bom silnie zauroczona?
Pozdrawiam wiosennie