2 metry to już spore okazy, a duże mogą wyrosnąć, czy będziesz je jakoś przycinać?
A remont plus prace w ogrodzie mogą zmęczyć, lepiej jak nie zahaczają o siebie, widać już koniec remontu?
Witam Ogrodowiczów i proszę o pomoc w doprowadzeniu "do porządku" rabaty ( a przynajmniej czegoś co miało nią być z założenia, bo wyszło jak widać ) Miejsce rabaty jest w szczerym słońcu. Na tę część przyszłego ogrodu spoglądam przez duże tarasowe okno i chciałabym mieć ładny widok przez cały rok W tle rosną tuje brabant, po lewej stronie forsycja, po prawej dereń biały na środku śliwa ozdobna. Półkole jest o promieniu 3m. Całość wypełniają kwiatki przeróżne, które gotowa jestem zlikwidować. Miały kwitnąć od wiosny do jesieni ale powstał z tego tylko bałagan. Może kompozycja iglaków + coś kwitnącego? Pomóżcie, bo kompletnie nie wiem co począć, a na profesjonalny projekt póki co brakuje funduszy.
Marta szukasz czosnki, to są Giganteum, bardzo wysokie, kolor biały, ciemny i jasny fiolet
potem usunę fotki...tu mam ich 100, jak w tym roku nie wiem, czy nornice nie zżarły..
To była jedna z wielu zanim z 2 miesięcy doszły do 2 lat, nieźle zdemolowały ogród, potem się ciut uspokoiły
chyba bodziszek rusza?....a na pewno trzcinnik, są zieloniutkie źdźbła
wyłażą liliowce, rok temu nie kwitły, bo młode, nazwa Frank jakoś tam
a białe irysy już całkiem spore, w towarzystwie brunery Jack Forest
tiarelki jeszcze nie budzą się, chyba, ze niedokładnie popatrzyłam
o tej porze najwięcej fruwa kwiatostanów z hortensji pnącej, śliczne są i fajnie się je zbiera
Marta, tylko dzięki cięciu, inaczej byłyby mizerne, cięcia nie dokończyłam, musiałam zbierać się do pracy, może jutro rano dokończę, o ile jakiś ,, Filip z konopi nie wyskoczy'
pigwowiec ruszył na dobre, choć pierwsze kwiaty miał w styczniu, jak była u mnie Danusia
ruszyły złocienie ogrodowe Clara Curtis i dziewanna
wiec... jako, że podkreślam póki co nie jestem specjalistką od bukszpanów.... jeszcze jedną akcje mi zorganizujecie to zostanę i pieczątkę sobie wyrobię
Ostatnie zdjęcie do kopiowania u mnie.A co do młodych sadzonek lawendy to te które dostałam od ciebie ukorzeniły się ładnie i co też leciutko przyciąć aby się rozrastały.Pozdrawiam
Marta, stare krzaki lawendy trzeba tak ciąć, bo inaczej są dołem łyse, mam w tej materii doświadczenie
co do tulipanów, dopiero po przekwitnięciu przeniosę, o ile zakwitną, bo w gąszczu lawendy mogły osłabnąć..
tu mam kolejną taką starą, też ścinam do ziemi, aby miec w sezonie taki efekt, to 1 sztuka tu rośnie, ale o średnicy 1 metra
To przy okazji relacja z dzisiejszego ranka, bo wyszłam do ogrodu szukać psa, rottki takie duże, ale jednak przepadła i szukałam i miałam cykora, ale wszystko dobrze się skończyło
żeby odreagować stres, ruszyłam w lawendy pod domkiem letnim, ostatnio przy robotach ucierpiały, ponadto, to bardzo stare okazy, więc zdecydowałam się na radykalne cięcie i odmłodzenie, bo dzięki temu w sezonie są piękne
tu rosną w szpalerze, jest ich dużo, bo ciągle się nasiewały i rozrastały
nawet jakieś dawno temu tulipany wśród nich znalazłam, trzeba wykopać i przenieść, gdzie indziej
taka sterta ściętych i poniżej pokazałam, jak nisko cięłam
Sorbet nie mam, ma chyba większą czuprynkę w środku, moją muszę powąchać, ścinałam do wazonu dla zapachu raczej te odmiany pełne, a te typu japońskiego podziwiałam na rabacie.
Jeszcze raz białe plus irysy