Chatka Baby Jagi
12:55, 26 lut 2014
Ania: dziękuję....
a helikopterów na jesieni to pełno było u nas... nie wiem co to jakieś trasy mają czy co ?
A właśnie chciałam wam pokazać jak wygląda u nas grabienie liści... tu akurat na przykładzie sąsiedniej działeczki, ogrodu naszej sąsiadki, którym też się zajmujemy... bo Ona przyjeżdża tylko w lecie na parę dni i nie ma już siły się zajmować ogrodem... ale o tym kiedy indziej, dziś liście i my...
Naszą działeczkę nie wiem jak długo grabię.. jeśli niczym innym się nie zajmuję tylko grabieniem to tak ze 3 dni, a jak coś do tego dochodzi to nawet i tydzień....a jak skończę, to trzeba zaczynać od nowa. Zazwyczaj muszę grabić 2-3 razy całość na jesień i jeszcze raz na wiosnę... W okół nas jest masa dębów które dłuuugo zrzucają liście, a raczej je wymieniają... Nawet w zimie się utrzymują... to taka nasza mała zmora... Ale traktuje to jak dobre ćwiczenie na boczki...
A właśnie chciałam wam pokazać jak wygląda u nas grabienie liści... tu akurat na przykładzie sąsiedniej działeczki, ogrodu naszej sąsiadki, którym też się zajmujemy... bo Ona przyjeżdża tylko w lecie na parę dni i nie ma już siły się zajmować ogrodem... ale o tym kiedy indziej, dziś liście i my...
Naszą działeczkę nie wiem jak długo grabię.. jeśli niczym innym się nie zajmuję tylko grabieniem to tak ze 3 dni, a jak coś do tego dochodzi to nawet i tydzień....a jak skończę, to trzeba zaczynać od nowa. Zazwyczaj muszę grabić 2-3 razy całość na jesień i jeszcze raz na wiosnę... W okół nas jest masa dębów które dłuuugo zrzucają liście, a raczej je wymieniają... Nawet w zimie się utrzymują... to taka nasza mała zmora... Ale traktuje to jak dobre ćwiczenie na boczki...




i z tych kamieni ma tryskac woda albo na tym położę kamień i z niego będzie płynęła woda