Aniu, tę bardzo mi się podoba ten rozchodnik, na wiosnę postaram się go rozmnożyć, ciekawe czy się uda. Teraz szkoda mi go ciąć.
Izo, u mnie też dużo samosiejek, nie wszystkie tępię, jak rosną w odpowiednim miejscu to zostają. Kocham brzozy, podobnie jak sosny. Jednym i drugim wybaczam wszystkie wady.
Ojej... każdego? Nie miałam pojęcia, że ktoś może traktować mój wątek jak codzienną lekturę - dziękuję
Żadnej specjalnej recepty nie podam na cięcie - ot po prostu ciachamy jakieś 40-60cm od góry i tyle... Sebek pisał kiedyś, że brzozy szybko "budzą się" po zimie, więc styczeń jest lepszym terminem (oczywiście jest to termin umowny - zależny od pogody, wiadomo, że przy siarczystych mrozach nic nie robimy...) ja wybieram słoneczny dzień, bez mrozu, deszczu, wiatru
Wrzosowiska i brzozy właśnie w ogrodzie z lustrem wypatrzyłam pewnej zimy - przepadłam wtedy na kilka miesięcy na O. a myśl o przeoraniu kiełkowała i kiełkowała, aż buchnęła taką siłą, że odwrotu już nie było
Dzięki, chwaściorów sporo mam, ale chyba wrzosowisko skutecznie odciąga od nich uwagę
Przede wszystki pokazales tylko dwie foty swojego trawnik na ktorych widac ze marny ten twoj nowo zakladany trawnik.
Ta plesn to moze byc z opadajacych lisci brzozy. Pokaz wiecej jak on w calosci wyglada bo plamy to male piwo mozesz podlac woda utleniona i powinny zniknac. Widac, ze nie nie koszony bardzo rzadki.
Widziałam Twoją brzozę. Dorodna jest. Dobrze, że ma dużo miejsca, aby ładnie się rozrastać. U mnie, oprócz tych dwóch podwójnych, wszystkie rosły latami w strasznym zagęszczeniu, dlatego takie chude i wyciągnięte w górę. Kiedy tu przybyliśmy wycięliśmy te ze środka i część zewnętrznych. W ten sposób powstała nasza brzozowa alejka.
klaudyna- w jakiej odleglosci planujesz hortensje? W jakiej odleglosci od siebie rosna brzozy?Jezeli sadzisz wszystko od nwoa, to bym wkopala jakis ogranicznik dla korzeni brzozy,by nie wrastaly w rabate z hortensja. Inaczej czeka sie czeste podlewanie. Do dziury wsyp ziemi dla azalii i dodaj troche gliny.Dluzej trzyma wode.
Witam.śledzę Twoją relację z pięknego ogrodu,każdego dnia.To że masz piękny to fakt.U mnie w pracy ,już też znają.
ogromne gratulacje i wielki ukłon w pracę i zmysł elegancji i prostoty.
Ja do Ciebie z małym pytanie-czytałam,że przycinasz swoje brzozy ja mam je 4 sztuki i chciałabym ,żeby miały podobny kształt w przyszłości co Twoje.Czy mogłabyś mi napisać,jak je przycinasz?wiem ,że robisz to w lutym-i tu drugie pytanie jaki dzień do tego wybrać?
Właśnie skróciliśmy o głowę brzozy u sąsiada/za jego zgodą/ dla tego widoku i gałęzie brzóz u drugiego sąsiada, bo smagagały już okno naszej sypialni i grozìły uszkodzeniem wiaty i naszych aut, koszty nasze, a drzewa u sąsiada i gdzie tu sprawidliwość
Trawki sadzę raczej zimujące, wyjątkiem w tym roku jest vertigo.
Witam mam pytanie czy hortensja limeligt da radę rosnąć na skarpie ż piaskiem ? Posadzilam dzisiaj brzozy dorenbos i chciałam między nimi hortensje Ale nie wiem czy się sprawdzą?
WIesz, ja też.
Tylko mam złe doświadczenia z przesadzaniem drzew.
Nie przyjmują mi się za vardzo.
Dwa badyle śliwowiśni rosną mi w rogu przy hortkach i nic...
2 brzozy przesadzone na skarpę zdechły. Więc sama rozumiesz...
Ostatnio natknęłam się na Twój wątek i przykół moją uwagę. Od dwóch dni trochę poświęciłam mu czasu bo poszukuję informacji na temat brzóz.
Czy ta brzoza na fotce jest szczepiona?
Ty masz brzozy Fascination a Doorenbosa też? Czytałam że podobne są wielkościowo, co możesz na ten temat powiedzieć?
Gdybyś mógł je z daleka obfocić i pokazać byłabym wdzięczna. Przy okazji przeglądania wątku muszę wyrazić słowa uznania za pięknie przestrzennie skomponowany ogród i dbanie o porządeczek.
A ja to niniejszym teraz czynię, jako, że dzisiaj miałam ogromną przyjemność zobaczyć to cudo na żywo.
Zachwycił mnie. Piękny, klimatyczny. Niewątpliwie w pewnym stopniu jest to zasługa "dorosłych" drzew. Prawdziwych drzew - rozłożystych (dęby) i strzelistych (brzozy).
Ale sposób skomponowania rabat to prawdziwy majstersztyk. Łaziłam w koło z otwartą gębą. Żałowałam, że nie ani przez chwilę nie wyjrzało słońce (te promienie przenikające przez korony drzew, te światłocienie...). Ale może to i lepiej, bo by mnie chyba wówczas z ogrodu żadną siłą nie dało się wyciągnąć.
Iza, jeśli jeszcze kiedykolwiek będziesz narzekać, to Cię przez kolano przełożę
Bardzo dziękuję, że mnie przyjęłaś w swoich progach